Rozwieźli 200 paczek potrzebującym

Wożą zakupy, odwiedzają seniorów, a tuż przed Wielkanocą dostarczali świąteczne paczki najuboższym mieszkańcom gminy Sanok – tacy strażacy to prawdziwy skarb. Fot. GOPS Sanok

BOHATEROWIE CZASÓW ZARAZY. Strażacy pomagają w czasie koronawirusa.

Gaszą pożary, pomagają powodzianom i pogorzelcom, zbierają pieniądze dla potrzebujących – strażacy ochotnicy są zawsze tam, gdzie potrzebna jest pomoc. Zdają egzamin i teraz, w trakcie pandemii koronawirusa. Wożą zakupy, odwiedzają seniorów, a tuż przed Wielkanocą dostarczali świąteczne paczki najuboższym mieszkańcom gminy Sanok. 

– Z inicjatywą wyszła kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sanoku – opowiada Grzegorz Klecha, prezes OSP Niebieszczany. – Potrzebowała ludzi, którzy dostarczą paczki z jedzeniem na święta dla podopiecznych ośrodka, którzy ze względu na pandemię nie mogą osobiście ich odebrać – dodaje. W akcję zaangażowani byli strażacy ochotnicy z Niebieszczan, Strachociny i Kostarowiec. – Z naszej jednostki bezpośrednio zaangażowanych było pięciu strażaków – mówi Mariusz Brodzicki, prezes OSP Kostarowce. – Nie było najmniejszego problemu, aby przekonać chłopaków do pomocy – dodaje.

Rozwieźli 200 paczek

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Sanoku co roku przygotowuje świąteczne paczki dla najuboższych mieszkańców gminy. – Staramy się włożyć do nich wszystko, co może przydać się na święta, ale także produkty z długą datą przydatności – mówi nam Edyta Dziadosz, szefowa GOPS. 

W tym roku udało się przygotować 200 paczek. Problemem stała się dystrybucja, bo ze względu na pandemię i związane z nią obostrzenia, potrzebujący nie mogli tak jak zawsze odebrać ich osobiście. 

– Jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń, strażacy ochotnicy z naszej gminy zgłosili gotowość do działania. Kiedy poprosiłam ich o pomoc w rozwożeniu paczek zgodzili się od razu. To wspaniali ludzie, współpracujemy od lat, zawsze są chętni i gotowi do pomocy – zapewnia kierownik GOPS. 

Rozwózka trwała dwa dni. Strażacy wspólnie z pracownikiem gminnego ośrodka pomocy jeździli od domu do domu i przekazywali świąteczne paczki. – Jednego dnia zawieźliśmy 36, kolejnego 34 – opowiada Mariusz Brodzicki. Wszyscy strażacy i urzędnicy mieli na sobie maseczki i rękawiczki i na bieżąco zdezynfekować dłonie specjalnym płynem. – Ze względów bezpieczeństwa zarówno naszego jak i mieszkańców, nie mieliśmy z nikim żadnego osobistego kontaktu. Paczki zostawiliśmy pod bramą, ludzie odbierali je po naszym odjeździe – relacjonuje strażak. Z paczkami objechali całą gminę Sanok.  To nie pierwszy raz, kiedy Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Sanoku korzysta z pomocy i wsparcia strażaków ochotników. – Zawsze można na nich liczyć. To ludzie o ogromnych sercach – komentuje szefowa GOPS. 

Zawsze na posterunku 

W akcję zaangażowanych było w sumie kilkunastu strażaków. – Czy się boimy? Chyba nie. Nasza praca to służba, więc najpierw myśli się o innych, a dopiero później o sobie. Każdy członek ochotniczej straży pożarnej, wie, że zostając strażakiem, musi brać pod uwagę różne sytuacje i ewentualności. Ta jest wyjątkowa, zupełnie nowa, więc nie do końca wiemy czego się spodziewać – mówi Mariusz Brodzicki i dodaje. – Ćwiczymy różne scenariusze – ewakuacje płonących hoteli i szpitali, masowe wypadki drogowe, ale obecna sytuacja jest dla wszystkich wielką niewiadomą. Staramy się uważać, reagujemy na bieżąco adekwatnie do danej sytuacji. Owszem, czasem jest lekki stres i dreszczyk adrenaliny, ale każdy z nas wie i ma świadomość, że pomoc drugiemu człowiekowi jest naszym obowiązkiem. Szczególnie teraz, kiedy stoimy w obliczu pandemii koronawirua musimy i będziemy wspierać słabszych i najbardziej potrzebujących – podsumowuje prezes OSP Korstarowce. 

Martyna Sokołowska

One Response to "Rozwieźli 200 paczek potrzebującym"

Leave a Reply

Your email address will not be published.