Miasto wyciąga pomocną dłoń. Przedsiębiorcy wolą „tonąć”

– Kolejny raz głównym problemem stała się „papierologia” – narzekają rzeszowscy przedsiębiorcy, którzy jak do tej pory niechętnie korzystają z możliwości obniżek czynszu. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Spośród ok. 600 podmiotów jedynie 66 przedsiębiorców zdecydowało się skorzystać z obniżek czynszu.

Ulgi dla przedsiębiorców, jakie zaproponowało miasto Rzeszów, nie cieszą się popularnością. Okazuje się, że kolejny raz na przeszkodzie stanęły zawiłe przepisy i stosy niezbędnych papierów. Niemniej jednak w ratuszu słyszymy, że sytuacja ma ulec zmianie.

Jeszcze w marcu władze Rzeszowa wyszły naprzeciw potrzebom lokalnych przedsiębiorców, oferując czasową obniżkę czynszu dla najemców lokali komunalnych. Są dwie możliwości. Pierwsza z nich skierowana do osób, które na mocy Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 13 marca br. musiały obowiązkowo zamknąć lokale. Mogą one starać się o odroczenie spłaty czynszu o 6 miesięcy (np. za marzec zapłacą we wrześniu, za kwiecień w październiku itp.). Dodatkowo mogą ubiegać się o obniżenie czynszu do 80 procent w okresie trwania stanu epidemicznego. Druga forma pomocy dotyczyła osób, które dobrowolnie zrezygnowały z prowadzenia działalności w lokalach komunalnych ze względu na zagrożenie zakażenia się i przez to utraciły całość lub część dochodów. Tacy przedsiębiorcy mogą ubiegać się o obniżenie czynszu do 50 procent na okres trwania stanu epidemicznego. Muszą jednak udokumentować obniżenie dochodów np. na podstawie raportów kasowych.

Udało nam się ustalić, że do biura gospodarki mieniem, gdzie należy kierować wnioski o obniżenie czynszu, wpłynęło 56 wniosków o obniżenie czynszu o 80 proc. i 10 wniosków, w których przedsiębiorca ubiega się o 50 proc. obniżenie świadczeń. Biorąc pod uwagę, że miasto wynajmuje łącznie ok. 600 lokali, nietrudno stwierdzić, że lokalni przedsiębiorcy niechętnie łapią pomocną dłoń wyciągniętą przez władze miasta. Jaki jest powód? – Ciężko było się w tym połapać. Największy problem stanowiło skompletowanie wszystkich niezbędnych dokumentów – mówi nam jeden z przedsiębiorców wynajmujących lokal komunalny.

Papierkowy galimatias wynikał z obowiązujących przepisów, które w ostatnim czasie zostały zmienione. – Wniosków było mało, ponieważ nie było odpowiednich podstaw prawnych i bazowaliśmy na prawie unijnym. Od tamtego tygodnia wprowadzono odpowiednie regulacje, więc nie trzeba składać tak dużej ilości papierów. Teraz wystarczy jedynie wysłać odpowiednie oświadczenie – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. Czy zmiany okażą się korzystne dla przedsiębiorców i liczba wniosków wzrośnie? Czas pokaże. Do tematu powrócimy.

Rafał Bolanowski

4 Responses to "Miasto wyciąga pomocną dłoń. Przedsiębiorcy wolą „tonąć”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.