
TARNOBRZEG. Staraniem wielu osób przekonali upartego bociana do przeprowadzki.
Upodobał sobie komin jednego z domów przy ulic Zamkowej w Tarnobrzegu i za nic nie chciał się z niego przeprowadzić. Miejsce tak mu pasowało, że po każdym powrocie z ciepłych krajów, lądował właśnie na nim i tu wił gniazdo. Właścicielka domu choć przyjaźnie nastawiona do ptaka, obawiała się o bezpieczeństwo. Gniazdo zasłaniało bowiem cały wylot z komina.
Właściciele kilkakrotnie strącali zawiązki gniazda z domu, jednak nie przynosiło to efektów. Ostatecznie zwrócili się o pomoc do urzędników. – W listopadzie ubiegłego roku do Prezydenta Miasta Tarnobrzega z pismem o pomoc wystąpiła mieszkanka ul. Zamkowe – informuje Wojciech Lis, rzecznik Urzędu Miasta Tarnobrzega. Magistrat szukał rozwiązania alternatywnego. – Niemal na wprost domu osoby, która zgłosiła problem, stał słup energetyczny. Prezydent Tarnobrzega zwrócił się więc do PGE Rejon Energetyczny Mielec o zamontowanie na nim podestu dla gniazda. Na początku 2020 r. taki podest został zamontowany – dodaje Lis. Pozostało zatem czekać tylko na bociana. Ten przyleciał, ale… wylądował na dachu. W tej sytuacji pomogła tarnobrzeska straż pożarna, która usunęła z dachu zaczątek gniazda i przeniosła go na podest. Po kilku dniach bocian przeniósł się szczęśliwie na podest na słupie.
mrok


