Tu wszyscy mają choroby współistniejące

Podopieczni Domu Pomocy Społecznej w tarnobrzeskim Mokrzyszowie są obecnie w wyjątkowo trudnej sytuacji. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Ten dom to ich jedyne miejsce na ziemi.

Gdyby byli zdrowi, to bym ich tam nie było. Każdy z podopiecznym Domu Pomocy Społecznej w tarnobrzeskim Mokrzyszowie cierpi jednak na co najmniej jedną niepełnosprawność. Jest ich tu 67. To chłopcy i mężczyźni. Dla takich jak oni, koronawirus jest śmiertelnie niebezpieczny.  

– W naszym domu zapasy w zastraszającym tempie się kurczą, a ceny maseczek, środków do dezynfekcji niesamowicie poszły w górę. Mamy wielkie obawy, że w pewnym momencie tego nam zabraknie i nie będziemy w stanie zabezpieczyć siebie i naszych chłopców przed wirusem – nie kryje s. Teresa Bełza, dyrektor DPS w tarnobrzeskim Mokrzyszowie.

Ze statystyk wynika, że koronawirus atakuje głównie osoby starsze, choć wiele doniesień, a i polskie statystyki znacznie ten mit obalają. W mokrzyszowskim DPS przebywa 67 chłopców i mężczyzn w wieku od kilku do kilkudziesięciu lat. Wszyscy są obarczeni różnymi niepełno sprawnościami fizycznymi i intelektualnymi. Na co dzień wsparcie im i ich opiekunom okazuje wiele osób dobrej woli. Kontakt z rodzinami chłopców w ogromnej części jest bardzo ograniczony, bo niestety nie interesują się one ich losem. W dobie pandemii tym bardziej są pozostawieni wyłącznie na tych, którzy pracują w placówce prowadzonej od ponad 100 lat przez siostry służebniczki.

– U nas w domu są osoby w różnym przedziale wiekowym. Natomiast każdy z podopiecznych ma wiele chorób współistniejących, które osłabiają ich odporność dlatego w styczności z wirusem nie mają żadnych szans! – nie kryje dyrektorka DPS. I dodaje: -Wszystkie możliwe instytucje państwowe są zamykane a nasza placówka jest wciąż otwarta, bo nasi chłopcy nie maja innego miejsca na ziemi – to jest ich dom. Praca u nas nie ustaje, bo ktoś musi się opiekować podopiecznymi nie możemy schować się w domach bo sami sobie nie poradzą.

To generuje niestety kolejne ryzyko. Pracownicy mokrzyszowskiego DPS mają przecież swoje domy, rodziny. Muszą chodzić do sklepów na zakupy. Wszystko to powoduje, że wielokrotnie wzrasta zagrożenie zarażenia zamkniętych w czterech ścianach domu koronawirusem.

– Bardzo prosimy o pomoc brakuje wspomnianych wcześniej rękawiczek i środków dezynfekujących oraz maseczek jednorazowych. Wsparcie można nam okazać także dokonując wpłat, dzięki którym będziemy mogli zakupić potrzebne środki higieniczne – czytamy w apelu wystosowanym przez DPS. Wierzymy, że nasz apel nie zostanie bez odzewu, bo wiemy że los chłopców z Mokrzyszowa leży Wam na sercu.

Wpłat można dokonać na konto: 80 1240 2744 1111 0010 0680 4043. Tytuł – na środki do dezynfekcji.

mrok

One Response to "Tu wszyscy mają choroby współistniejące"

Leave a Reply

Your email address will not be published.