
PODKARPACIE, RZESZÓW. Maseczki i lateksowe rękawiczki ochronne stosujemy chętnie, lecz wciąż wiele osób pozbywa się ich… wyrzucając je na trawnik czy obok kosza na śmieci.
Od czwartku każda osoba przebywająca na ulicy czy w sklepie musi mieć zasłonięte okolice ust i nosa. To obowiązek, z którego mieszkańcy Podkarpacia wywiązują się niemal wzorowo. – Pouczyliśmy tylko 90 osób i nałożyliśmy jedynie 10 mandatów – mówi Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji. Najczęściej zasłaniamy twarz maseczkami, których jednak wciąż brakuje. W związku z tym, w Rzeszowie stanął pierwszy maseczkomat!
Obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej ma pomóc w walce z pandemią koronawirusa. Dzięki osłonie twarzy minimalizowane jest ryzyko roznoszenia się niebezpiecznego wirusa. Można stosować chusty, arafatki, szale oraz popularne maseczki. Pierwsze dni nowych obostrzeń pokazują, że mieszkańcy stolicy Podkarpacia stosują się do zasad. Na ulicach Rzeszowa trudno spotkać przechodniów bez maseczek, a sytuacje tego typu są incydentalne. – Większość osób przestrzega przepisów. Od 16 kwietnia policjanci na całym Podkarpaciu pouczyli jedynie 90 osób, które nie miały zasłoniętej twarzy. W rażących przypadkach lekceważenia przepisów nałożono 10 mandatów oraz skierowano 20 wniosków do sądu o ukaranie – informuje Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji.
Maseczkomaty w Rzeszowie
Maseczki mają nas chronić przed koronawirusem, lecz niestety zaczyna ich brakować. Wielu podkarpackich samorządowców postanowiło podać pomocną ręką społeczeństwu. W jaki sposób? Maseczki zaczęto rozdawać mieszkańcom. Podobnej drogi nie obrał Rzeszów, lecz w stolicy Podkarpacia pojawiło się inne ciekawe rozwiązanie dla mieszkańców. – Rozpoczął się montaż maseczkomatów. Ustawia je prywatne firma. Właśnie został postawiony pierwszy z nich, przy ul. Kwiatkowskiego obok sklepu – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy Prezydenta Rzeszowa. W następnych dniach kolejne maseczkomaty będą montowane m.in. na rynku, na dworcu podmiejskim oraz główny. W sumie będzie ich ok. 10 sztuk. W maseczkomatach oprócz maseczek kupimy żel do higieny rąk, płyn do dezynfekcji rąk czy jednorazowe rękawiczki.
Gdzie wyrzucać zużyte maseczki?
Wciąż wielu rzeszowian ma problem z odgadnięciem, gdzie wyrzucać zużyte maseczki oraz lateksowe rękawiczki. Nie należy ich umieszczać, jak mogłoby się błędnie wydawać, we frakcji śmieci „metal i tworzywo sztuczne”. Powinny one trafiać do frakcji śmieci „zmieszane”. W ostatnich dniach mieszkańcy Rzeszowa zwracali uwagę na jeszcze jeden problem. Coraz więcej maseczek i rękawiczek leży …porozrzucanych na ulicach. – Fruwają w powietrzu i zagracają chodniki zatruwając powietrze – irytują się rzeszowianie. Skupiska niebezpiecznych śmieci widać także obok koszy na śmieci, przy sklepach i przystankach autobusowych. Taki widok należy zgłaszać do urzędu miasta lub gminy, firm które odbierają odpady oraz straży gminnej lub miejskiej. Zużyte maseczki i rękawiczki są materiały niebezpiecznymi. Za zaśmiecanie przestrzeni publicznej Kodeksu wykroczeń w art. 145. przewiduje mandat karny w kwocie 500 zł lub naganę.
***
Jaka cena maseczek?
Ceny maseczek są zróżnicowane. Poczta Polska oferuje maseczki wielokrotnego użytku za 9,99 zł. Wykonane są ze specjalistycznej tkaniny MEDICO zapewniającej izolację przed czynnikami zewnętrznymi. Można je prać w temperaturze do 95 stopni Celsjusza. Sieć sklepów „Żabka” oferuje 10 maseczek za 16,17 zł. Są to maseczki jednorazowego użytku. W rzeszowskim maseczkomacie trzy sztuki jednorazowych maseczek kosztują 12 zł.
Kamil Lech



6 Responses to "Rzeszowianie zakrywają twarze maseczkami"