Rządowe medium nie ma żadnych hamulców ani zasad

Jedno trzeba przyznać TVP uczciwie: potrafi nas wciąż zaskakiwać. Już nam się wydaje, że telewizja państwowa sięgnęła zupełnego dna, gdy nazajutrz przekonuje nas, że się myliliśmy i da się być jeszcze bardziej służalczym wobec władzy, jeszcze bardziej ogłupiać widzów i jeszcze bardziej atakować innych. Teraz też wydaje się, że TVP przeszła już samą siebie atakując TVN, ale nie mówmy „hop”, bo bardzo możliwe, że już wkrótce zafunduje nam za nasze własne pieniądze kolejny festiwal absurdu i kpiny z dziennikarstwa. 

Telewizji Polskiej już chyba nikt nie nazywa publiczną. Bo i dawno publicznym medium być przestała. Stała się tubą propagandową władzy, która to władza nie szczędzi na nią pieniędzy wyciąganych z naszych kieszeni. TVP już nawet nie sili się na udawanie, że jest rzetelnym źródłem obiektywnych informacji, tylko wprost, rzec można ordynarnie wręcz, uprawia tzw. wazeliniarstwo wobec rządzących i „kopie” każdego, kto im nie sprzyja. I tak padło teraz na konkurencyjna stację telewizyjną, czyli TVN. Ta  stacja to szczególna bolączka władzy, z jej „guru” czyli prezesem Kaczyńskim na czele. Bo niezależna i nie da się jej zniszczyć, a dla ludzi to okno na prawdziwy świat! Jednak, gdy TVN ośmielił się pokazać, jak Kaczyński i jego „gwardia” kpili z własnych zakazów i nakazów związanych z epidemią  obchodząc 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej, a dla  „prezesa Tysiąclecia” otwarto zamknięte z powodu koronawirusa Powązki władza nie zdzierżyła tej „obrazy” i jej tuba głos wydać musiała. Przez 4 dni w TVP wyemitowano „tylko” 5 materiałów szkalujących TVN i jej pracowników. Oczywiście „trzeba było” wzorem PRL-owskich mediów uderzyć w rodziny niewygodnych dziennikarzy, zatem w obrzydliwy sposób zaatakowano matkę Justyny Pochanke, Renatę opowiadając na antenie, że miała coś wspólnego z „przekrętami” finansowymi. Potem przyszedł czas na innych dziennikarzy TVN, jak choćby Monika Olejnik.  Uderzanie w najbliższych tych, którzy są niewygodni, to najobrzydliwszy i najbardziej okrutny sposób, w jaki totalitarne systemy świata  niszczyły ludzi! Teraz robi to w Polsce PiS za pośrednictwem TVP.  Dzieje się to na naszych oczach i za nasze pieniądze.

Gdy po tym ohydnym ataku TVN nie przestało krytykować rządzących, TVP posunęła się  do przedstawiania na swej antenie rzekomych przewinień konkurencyjnej stacji dotyczących rzetelności dziennikarskiej. Było o atakowaniu PiS-u, o przedstawianiu polityków opozycji w lepszym świetle, o nieinformowaniu o nagrodach w Senacie itd. Słowem TVP, która obecnie jest modelowym wręcz przykładem braku obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej, wzięła się za krytykowanie TVN-u, który siłą rzeczy, gdy media publiczne przestały w Polsce istnieć, przejął ich rolę. Na szczęście, dodać trzeba, bo gdyby nie to, to mielibyśmy w Polsce stan medialny taki, jak za głębokiego PRL-u, gdy prawdziwych informacji trzeba było szukać na falach nielegalnego wówczas „Radia Wolna Europa”. To, że dziś rolę mediów publicznych polegającą na  rzetelnym informowaniu obywateli przeją TVN zauważyło także Towarzystwo Dziennikarskie, które zareagowało na to, co TVP wyprawia. – Jesteśmy oburzeni atakiem na koleżanki i kolegów z TVN. To atak na wolność słowa, na podstawę demokracji, rozkruszanej przez rządy PiS od 2015 roku. Bez wolnych mediów nie będzie wolnych wyborów, znikną resztki wolności i demokracji – przedstawiło swe stanowisko Towarzystwo Dziennikarskie dodając przy tym wprost, że to co czyni wobec dziennikarzy TVN – TVP, to łamanie ustawy o radiofonii i telewizji, dziennikarskiej rzetelności i zwyczajnej  przyzwoitości, a wszystko to dzieje się za sprawą pracowników telewizji „pełniącej obecnie rolę propagandowego medium rządzącej partii, finansowanego miliardami złotych z budżetu państwa”. TVN wydało specjalne oświadczenie w sprawie ataków TVP skierowanych wobec stacji i jej dziennikarzy, które przytaczamy.

Jesteśmy w trudnym czasie pandemii, a przed nami wielka niewiadoma dotycząca wyborów prezydenckich. W tym trudnym czasie nie możemy liczyć na media publiczne, bo ich de facto – nie ma. Możemy natomiast, niestety, liczyć się z tym, że TVP nadal będzie okłamywać społeczeństwo, gloryfikować władzę i czynić nagonkę na jej niewygodnych. Teraz już wiadomo, że nie mają tam żadnych hamulców, ani żadnych zasad poza jedną: żeby się panu prezesowi Kaczyńskiemu podobało.

Redaktor Monika Kamińska

13 Responses to "Rządowe medium nie ma żadnych hamulców ani zasad"

Leave a Reply

Your email address will not be published.