PODKARPACKIE. Na terenach leśnych i otwartych, jak łąki i połoniny, obowiązku zasłaniania twarzy nie ma.
Wszystkie piesze szlaki Bieszczadzkiego Parku Narodowego są ponownie otwarte dla turystów! Przez niemal miesiąc Park był zamknięty ze względu na pandemię koronawirusa.
Bieszczadzki Park Narodowy w poniedziałek, 20 kwietnia, udostępnił turystom szlaki piesze. Chętni mogą korzystać ze wszystkich szlaków, parkingów i punktów widokowych. Nieczynne pozostają pola namiotowe, zakazane jest także korzystanie z wiat.
– Pamiętajmy o obowiązku zasłaniania twarzy na parkingach i punktach widokowych. Na terenach leśnych i otwartych, jak łąki i połoniny, obowiązku zasłaniania twarzy nie ma. Na całym obszarze pamiętajmy o zachowywaniu co najmniej dwumetrowych odstępów – apeluje Stanisław Kucharzyk, wicedyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Informuje też, że pracownicy Parku nie mają możliwości dezynfekowania poręczy i ławek, dlatego apeluje o noszenie rękawiczek.
Wypad z głową
Nasz rozmówca przypomina, że pandemia trwa, dlatego apeluje o rozwagę i zdrowy rozsądek podczas korzystania z terenów zielonych. – Rozumiemy, że ludzie są spragnieni słońca, ale najbezpieczniej będzie, jeśli jeszcze przez jakiś czas będziemy korzystać z lasów, jakie mamy z sąsiedztwie – uważa wicedyrektor.
Jeśli ktoś jednak zdecyduje się na wycieczkę w Bieszczady, powinien zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem rządu unikać skupisk ludzi, zachować odległości, aby nie narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo. Aby uniknąć gromadzenia się ludzi wstęp do Parku na razie będzie bezpłatny.
Stanisław Kucharzyk przypomina o zakazie stawiania samochodów na poboczach. – Każda taka sytuacja będzie zgłaszana na policję – przestrzega. Porządku ma też pilnować straż Parku.
Martyna Sokołowska



One Response to "Szlaki w Bieszczadach otwarte. Będzie inwazja turystów?"