Odporni na zarazę

Kolbuszowa jest jednym z trzech podkarpackich powiatów, w którym nie stwierdzono żadnego przypadku zarażenia koronawirusem. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. W czym tkwi fenomen powiatu, w którym nie odnotowano żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia Covid-19?

Powiat kolbuszowski jest jednym z nielicznych w kraju enklaw wolnych od koronawirusa. Mało tego, żaden z mieszkańców tego rejonu nie znajduje się pod nadzorem epidemiologicznym, a liczba osób objętych kwarantanną sukcesywnie spada, obecnie jest to zaledwie 144 przypadków. W czym tkwi fenomen Kolbuszowej? Czy to efekt powszechnej mobilizacji i samodyscypliny, czy może jednak czegoś innego?  

Być może wpływ na zerową zachorowalność ma fakt, że w marcu, kiedy wszystko się zaczynało, wielu kolbuszowian, zamiast bezczynnie siedzieć w domach, zaczęło się angażować w różnego rodzaju inicjatywy społeczne. Kiedyś na łamach Super Nowości napisaliśmy, że zagrożenie epidemią wyzwoliła w nich najlepsze cechy. I coś w tym jest.

Wielka akcja samopomocy

Ludzie wspierają się nawzajem, robią sobie zakupy, kwitnie pomoc sąsiedzka. Dodatkowo trwa skoordynowana akcja na rzecz osób najbardziej narażonych na Covid-19.

– Nasza akcja skierowana jest głównie do osób starszych i schorowanych, czyli najbardziej narażonych na tego wirusa Robimy im zakupy, chodzimy po lekarstwa do apteki, wyprowadzamy czworonoga itd. – wylicza Karol Wesołowski.

– Pomoc ta przede wszystkim jest bezpłatna. Wszystko to co robimy ma charakter społeczny – zaznacza Karol Wesołowski, jeden z liderów przedsięwzięcia. – Nasza akcja skierowana jest głównie do osób starszych i schorowanych. Robimy im zakupy, chodzimy po lekarstwa do apteki, wyprowadzamy czworonoga itd. Każdego, kto potrzebuje takiej pomocy, proszę o telefon pod nr 661-894-439, jestem również dostępny na Facebooku.

Uszyły tysiące maseczek

Inną społecznym przedsięwzięciem, o którym głośno nie tylko na Podkarpaciu, jest wielka akcja szycia maseczek ochronnych. Zaangażowało się w to ponad 100 mieszkańców powiatu. Robią to za darmo, z potrzeby serca. Dzięki temu do tej pory uszyto ponad 35 000 maseczek dla szpitali i przedsiębiorców, materiału wydano na kolejne 43 000 sztuk. Ludzie dobrej woli spontanicznie przekazują paniom maszyny do szycia i potrzebne materiały.

Całą akcję koordynuje Monika Bebło, mieszkanka Kolbuszowej, na co dzień animatorka Rzeszowskiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Wspierają ją w tym Marta Tendera i Monika Janusz. Szycie maseczek odbywa się na terenie całego powiatu, „centrum dowodzenia” znajduje się w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej.

To tam można wesprzeć akcję np. jakimś materiałem lub sprzętem. Choć chętnych do pomocy nie brakuje, to Monika Bebło nie kryje, że zapotrzebowanie jest ogromne. – W zasadzie co chwilę otrzymuję świadczące o tym sygnały – przyznaje. – Praca przebiega w pozytywnej atmosferze, jest dużo śmiechu. Staramy się nie rozmawiać o pandemii, o kryzysie gospodarczym. Zamiast oglądać telewizję i denerwować się, po prostu działamy.

Za mało testów?

Pojawiają się jednak opinie, że to nie akcje społeczne, a znikoma liczba wykonanych testów stoi za zerowa zachorowalność na koronawirusa. Z taką tezą nie zgadza się Dorota Gibała, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

– Wydaje mi się, że nie jest to z tym związane. Po prostu w powiecie kolbuszowskim nie ma ogniska tego wirusa – uważa. – Nie mogę dokładnie określić, ile dokładnie wykonano tam testów, bo zlecane one są różnymi kanałami. Niemniej jednak jeśli w województwie wykonano 6 541 testów, to w Kolbuszowej nie jest to duża liczba. Nie chcę „strzelać” jaka.

– Staramy się nie rozmawiać o pandemii, o kryzysie gospodarczym. Zamiast oglądać telewizję i denerwować się, po prostu działamy – mówi Monika Bebło, koordynatorka kolbuszowskiej akcji szycia maseczek ochronnych dla szpitali i mieszkańców.

Obecnie kwarantanną objęto 144 mieszkańców powiatu, czyli ponad pół tysiąca mniej niż niespełna miesiąc temu. Barbara Dudzińska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kolbuszowej, na ostatniej sesji Rady Powiatu tłumaczyła, że kwarantannie poddawani są ludzie, którzy mieli styczność z osobą chorą, mogącą być nosicielem koronawirusa, albo taką, która była w kraju, gdzie występuje emisja tego wirusa.

Policja: – Bez większych zarzutów

Starosta Józef Kardyś zapewnia, że realizuje wszystkie rządowe dyrektywy: – Można płakać, ale obostrzenia są, trzeba je realizować – oświadczył. – Jesteśmy do dyspozycji 24 godz. na dobę. Jestem w stałym kontakcie z panią wojewodą i z wszystkimi starostami. Niemniej jednak koronawirusa nie zwalczy ani decyzja, ani żaden przepis. Zwalczymy go wszyscy wspólnie, jeżeli będziemy zachowywać higienę i przestrzegać zaleceń Sanepidu,

O komentarz poprosiliśmy również policję – Codziennie otrzymujemy informację od Sanepidu o liczbie osób, które pozostają na kwarantannie. Funkcjonariusze udają się we wskazane rejony, kontaktują się telefonicznie z taką osobą i sprawdzają jej okolice, czy faktycznie ona tam przebywa, czy przestrzega kwarantanny – mówi Jolanta Skubisz =0Tęcza, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej. – Ludzie w większości zachowują się odpowiedzialnie, udzielają informacji, odbierają telefony, tak więc wszystko jest w porządku.

Paweł Galek

22 Responses to "Odporni na zarazę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.