
KOLBUSZOWA. W czym tkwi fenomen powiatu, w którym nie odnotowano żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia Covid-19?
Powiat kolbuszowski jest jednym z nielicznych w kraju enklaw wolnych od koronawirusa. Mało tego, żaden z mieszkańców tego rejonu nie znajduje się pod nadzorem epidemiologicznym, a liczba osób objętych kwarantanną sukcesywnie spada, obecnie jest to zaledwie 144 przypadków. W czym tkwi fenomen Kolbuszowej? Czy to efekt powszechnej mobilizacji i samodyscypliny, czy może jednak czegoś innego?
Być może wpływ na zerową zachorowalność ma fakt, że w marcu, kiedy wszystko się zaczynało, wielu kolbuszowian, zamiast bezczynnie siedzieć w domach, zaczęło się angażować w różnego rodzaju inicjatywy społeczne. Kiedyś na łamach Super Nowości napisaliśmy, że zagrożenie epidemią wyzwoliła w nich najlepsze cechy. I coś w tym jest.
Wielka akcja samopomocy
Ludzie wspierają się nawzajem, robią sobie zakupy, kwitnie pomoc sąsiedzka. Dodatkowo trwa skoordynowana akcja na rzecz osób najbardziej narażonych na Covid-19.

– Pomoc ta przede wszystkim jest bezpłatna. Wszystko to co robimy ma charakter społeczny – zaznacza Karol Wesołowski, jeden z liderów przedsięwzięcia. – Nasza akcja skierowana jest głównie do osób starszych i schorowanych. Robimy im zakupy, chodzimy po lekarstwa do apteki, wyprowadzamy czworonoga itd. Każdego, kto potrzebuje takiej pomocy, proszę o telefon pod nr 661-894-439, jestem również dostępny na Facebooku.
Uszyły tysiące maseczek
Inną społecznym przedsięwzięciem, o którym głośno nie tylko na Podkarpaciu, jest wielka akcja szycia maseczek ochronnych. Zaangażowało się w to ponad 100 mieszkańców powiatu. Robią to za darmo, z potrzeby serca. Dzięki temu do tej pory uszyto ponad 35 000 maseczek dla szpitali i przedsiębiorców, materiału wydano na kolejne 43 000 sztuk. Ludzie dobrej woli spontanicznie przekazują paniom maszyny do szycia i potrzebne materiały.
Całą akcję koordynuje Monika Bebło, mieszkanka Kolbuszowej, na co dzień animatorka Rzeszowskiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Wspierają ją w tym Marta Tendera i Monika Janusz. Szycie maseczek odbywa się na terenie całego powiatu, „centrum dowodzenia” znajduje się w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej.
To tam można wesprzeć akcję np. jakimś materiałem lub sprzętem. Choć chętnych do pomocy nie brakuje, to Monika Bebło nie kryje, że zapotrzebowanie jest ogromne. – W zasadzie co chwilę otrzymuję świadczące o tym sygnały – przyznaje. – Praca przebiega w pozytywnej atmosferze, jest dużo śmiechu. Staramy się nie rozmawiać o pandemii, o kryzysie gospodarczym. Zamiast oglądać telewizję i denerwować się, po prostu działamy.
Za mało testów?
Pojawiają się jednak opinie, że to nie akcje społeczne, a znikoma liczba wykonanych testów stoi za zerowa zachorowalność na koronawirusa. Z taką tezą nie zgadza się Dorota Gibała, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.
– Wydaje mi się, że nie jest to z tym związane. Po prostu w powiecie kolbuszowskim nie ma ogniska tego wirusa – uważa. – Nie mogę dokładnie określić, ile dokładnie wykonano tam testów, bo zlecane one są różnymi kanałami. Niemniej jednak jeśli w województwie wykonano 6 541 testów, to w Kolbuszowej nie jest to duża liczba. Nie chcę „strzelać” jaka.

Obecnie kwarantanną objęto 144 mieszkańców powiatu, czyli ponad pół tysiąca mniej niż niespełna miesiąc temu. Barbara Dudzińska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kolbuszowej, na ostatniej sesji Rady Powiatu tłumaczyła, że kwarantannie poddawani są ludzie, którzy mieli styczność z osobą chorą, mogącą być nosicielem koronawirusa, albo taką, która była w kraju, gdzie występuje emisja tego wirusa.
Policja: – Bez większych zarzutów
Starosta Józef Kardyś zapewnia, że realizuje wszystkie rządowe dyrektywy: – Można płakać, ale obostrzenia są, trzeba je realizować – oświadczył. – Jesteśmy do dyspozycji 24 godz. na dobę. Jestem w stałym kontakcie z panią wojewodą i z wszystkimi starostami. Niemniej jednak koronawirusa nie zwalczy ani decyzja, ani żaden przepis. Zwalczymy go wszyscy wspólnie, jeżeli będziemy zachowywać higienę i przestrzegać zaleceń Sanepidu,
O komentarz poprosiliśmy również policję – Codziennie otrzymujemy informację od Sanepidu o liczbie osób, które pozostają na kwarantannie. Funkcjonariusze udają się we wskazane rejony, kontaktują się telefonicznie z taką osobą i sprawdzają jej okolice, czy faktycznie ona tam przebywa, czy przestrzega kwarantanny – mówi Jolanta Skubisz =0Tęcza, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej. – Ludzie w większości zachowują się odpowiedzialnie, udzielają informacji, odbierają telefony, tak więc wszystko jest w porządku.
Paweł Galek



22 Responses to "Odporni na zarazę"