Oj „zakiwali” się nam rządzący na śmierć, na własnym boisku i bez udziału drużyny przeciwnej – zaplątali się o własne nogi. Ale zacznijmy od początku. W piątek tydzień temu prezydent Andrzej Duda podpisuje ustawę o tarczy antykryzysowej 2.0, w której (o dziwo) w artykule 102 znajdują się zapisy wyłączające Państwową Komisję Wyborczą z pewnych aspektów organizacji wyborów prezydenckich. Nie pomoże to oczywiście przedsiębiorcom, ale doda pikanterii dalszej części tej, jakże niestety prawdziwej historii.
Jednym bowiem z zasadniczych wątków artykułu 102 jest pozbawienie uprawnień do ustalania wzoru kart do głosowania w wyborach prezydenckich oraz zarządzenia ich wydruku. Każdy „najostatniejszy osioł” legislacji wie, że pozbawiając jakiś organ jakichkolwiek uprawnień należy wskazać organ, który te uprawnienia przejmuje, bowiem w przeciwnym wypadku sparaliżować można jakiś aspekt życia – w tym przypadku wybory prezydenckie. Można sobie je wyobrazić bez wielu rzeczy, których im dzisiaj brakuje (np. kampanii wyborczej) ale – ja bardzo przepraszam – wybory prezydenckie i jakiekolwiek inne wybory bez kart do głosowania są po prostu niemożliwe.
Nasze „orły nieudacznictwa” spod znaku tzw. prawa i tzw. sprawiedliwości uznały ten elementarz za zbyteczny, bowiem w międzyczasie przegłosowano kuriozum wyborów korespondencyjnych przekazujące te uprawnienia – sam nie mogę w to uwierzyć – ministerstwu. Żeby było zabawniej – ministerstwu aktywów pana Jacka Sasina. Zapomniano jednak o trzydziestodniowych pracach Senatu, który pochyla się właśnie nad tym potworkiem, sprowadzającym tajne i powszechne wybory do jawnego plebiscytu dla wybranych. W każdym razie Senat – łamiącego prawo i Konstytucję – potworka odeśle do Sejmu we wtorek, 5 maja. A na niedzielę zaplanowane są „pseudowybory”. 30 milionów kart do głosowania, 30 milionów pieczęci, lub innych zabezpieczeń, 16 województw, prawie 2500 gmin w Polsce i – uwaga – ponad setka polskich placówek dyplomatycznych na całym świecie. Wszystkie dokumenty zaklejone w kopertach, które w dobie epidemii powinny zostać poddane co najmniej 24 – godzinnej kwarantannie.
Zakładam, że rozumiemy wszyscy iż tego nie da się zrobić.
Oj tam nie da… – i na Nowogrodzkiej pada po raz kolejny legendarne: potrzymajcie mi kota i patrzcie – …mamy przecież ministra Sasina i nie zawahamy się go użyć.
Rusza zatem do boju dzielny minister i zleca (nie uwierzycie: sam się pochwalił) druk kart do głosowania Wytwórni Papierów Wartościowych. Bez trybu i podstawy prawnej, bo przecież ustawy o jego uprawnieniach jeszcze nie ma, za to jak mówi, na podstawie decyzji premiera Morawieckiego. Zapowiada jednocześnie, że poczta będzie dostarczać karty do głosowania 7 dni przed wyborami, czyli w ogóle przed jakimkolwiek możliwym terminem wejścia w życie ustawy!!! Poczta Polska Spółka Akcyjna – pod nowym przywództwem byłego wiceministra obrony narodowej – zwracać się będzie zatem – bez trybu, za to z polecenia wojewodów (piszemy o tym poniżej) – do wójtów, burmistrzów i prezydentów o przekazanie spisu wyborców i już teraz prosi o urny wyborcze. Bez trybu oczywiście.
To się dzieje naprawdę w 40-milionowym kraju nad Wisłą, a oniemiały suweren przecierając oczy ze zdumienia, to wysyła pisma, które nie pozwalają poczcie na przetwarzanie jego danych osobowych, to składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Sasina i Morawieckiego, to wreszcie w bezradnym osłupieniu uznaje słusznie, że to temat zastępczy i wraca do najważniejszych dzisiaj zmagań z codziennością w czasie epidemii.
A ja w kontekście tego wszystkiego, w kontekście paniki rządzących, dogadywania się Gowina i opozycji, w kontekście dzisiejszej powykrzywianej rzeczywistości zadaję tylko jedno pytanie: czy pan minister i pan premier zapłacą z własnych kieszeni za ta całą hucpę? Bo 30 milionów kart do głosowania wydrukowanych i dostarczonych bez przyjętej ustawy – wartych jest tyle, ile zużyty na nie papier, którym spokojnie będziecie Państwo mogli rozpalić w kominku w chłodne majowe wieczory.
Jakub Karyś, redaktor naczelny



30 Responses to "Wyborów nie będzie?!"