
RZESZÓW, NOWOSIELEC. Makabryczny finał akcji poszukiwawczej mieszkającego w Rzeszowie obywatela Ukrainy Ihora S.
Ziścił się najczarniejszy scenariusz, przyjmowany przez śledczych zajmujących się sprawą tajemniczego zaginięcia Ihora S. Jak oficjalnie potwierdza prokuratura, wstępne ustalenia wskazują na to, że znalezione w Nowosielcu zwłoki mężczyzny mogą należeć do poszukiwanego od grudnia ubiegłego roku 22-latka. Teraz śledczy muszą odpowiedzieć na pytania: Dlaczego i w jaki sposób zginął? Czy Ihor S. mógł zostać uprowadzony i zamordowany?
We wtorek informowaliśmy Państwa o tym, że w ubiegły czwartek w lesie w Nowosielcu, w gminie Nisko znaleziono zwłoki mężczyzny, które były w stanie znacznego rozkładu. Natknął się na nie przypadkowy człowiek i zawiadomił policję. Zastanawiał fakt miejsca odkrycia zwłok – właśnie Nowosielec był jednym z miejsc, gdzie samochód Ihora S. widziany był w dniu, w którym zaginął młody mężczyzna. Z oficjalnym komunikatem w tej sprawie śledczy czekali do wtorku. – W czwartek, 23 kwietnia, około godziny 18:30 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nisku zostali zawiadomieni o znalezieniu w miejscowości Nowosielec zwłok. Leżące kilkaset metrów od drogi ciało zauważył mieszkaniec pobliskich zabudowań – informuje prok. Agnieszka Hopek-Curyło, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Na miejscu znalezienia zwłok prokurator dokonał ich oględzin, a policjanci wykonali niezbędne czynności. Ciało zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia dalszych badań.
W poniedziałek odbyła się sekcja zwłok mężczyzny. – Zabezpieczony został materiał biologiczny na potrzeby dalszych badań mających na celu zarówno ustalenie przyczyny śmierci mężczyzny, jak i zweryfikowanie jego tożsamości – dodaje prokurator.
Ihor S. był poszukiwany od końca grudnia ub.r. przez Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Śledztwo w sprawie jego „zniknięcia” prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, a toczy się ono w kierunku bezprawnego pozbawienia wolności. Ihor S. zniknął nagle. W mieszkaniu, które wynajmował na os. Wilkowyja zostawił swoją kartę i dokumenty. – Okoliczności sprawy wskazują na to, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa. Nic nie wskazywało na to, że chce opuścić Polskę i gdzieś wyjechać. Wydaje nam się mało prawdopodobne, aby z własnej woli postanowił wyjechać i „zniknąć” – słyszeliśmy w prokuraturze. Jedną z wersji, które przyjmują śledczy jest zabójstwo.
Ihor S. ostatni raz widziany był 26 grudnia. Poruszał się czarnym audi A4 B5 kombi z charakterystycznymi czarnymi felgami aluminiowymi. Tamtego dnia przebywał w towarzystwie dwóch mężczyzn, którzy o północy opuścili Polskę przechodząc przez przejście graniczne w Korczowej. W okolicach granicy znaleziono pusty samochód Ihora S. Co działo się z 22-latkiem tamtego dnia? Wyjaśni to dopiero prokuratorskie śledztwo.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Jak zginął poszukiwany 22-latek?"