PODKARPACIE. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku kierowcy pojadą pierwszym podkarpackim odcinkiem autostrady A 4.
Asfalt położono już na obu jezdniach niemal całego odcinka autostrady A 4 pomiędzy węzłami Rzeszów Centralny i Rzeszów Wschodni. Gotowe są też wszystkie obiekty inżynieryjne, czyli mosty i wiadukty. Prace wykończeniowe potrwają jeszcze trzy, cztery miesiące i najprawdopodobniej pod koniec roku kierowcy pojadą pierwszą podkarpacką autostradą.
Budowę pierwszego podkarpackiego odcinka autostrady A 4 rozpoczęto 29 marca ubiegłego roku. Wykonawcą jest Mostostal Warszawa S.A., jedna z najbardziej doświadczonych firm drogowych w Polsce.
Niedługi, bo zaledwie 7-kilomatrowy odcinek jest najeżony komplikacjami. Podmokły teren pradoliny Wisłoka wymagał licznych umocnień. Głęboko w grunt wbijano kolumny żwirowe – “korzenie”, na których posadowiono dopiero korpus drogi, czyli fundament autostrady. Kontrakt obejmuje też dwa węzły. W Rudnej Małej na skrzyżowaniu autostrady z drogą krajową nr 9 i w Terliczce, na skrzyżowaniu z drogą ekspresową S 19.
Pomiędzy tymi węzłami wybudowano też kilkanaście mostów, wiaduktów i przepustów. Najdłuższy most ma 512 m długości. Przebiega nad rzekami Wisłok i Mrowla i nad drogą krajową nr 19.
– Podpory i przęsła wszystkich tych obiektów są już ukończone – informuje Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – Prowadzone są prace wykończeniowe, czyli budowa barier, oświetlenia chodników i jezdni na tych mostach i wiaduktach. Układane są też kolejne warstwy nawierzchni bitumicznej na obu jezdniach tego odcinka. Ta nawierzchnia jest już położona na kilku kilometrach drogi i można by tam urządzać próby prędkości samochodów, gdyby nie pracujący ludzie i maszyny. A prace prowadzone są bardzo intensywnie.
– Planujemy zakończyć budowę jesienią, czyli zgodnie z harmonogramem – mówią inżynierowie Mostastalu. – Trudno jednak w tym momencie podać dokładną datę. Wszystko zależy od pogody, która sprawia nam ogromne kłopoty. Ubiegłoroczna narobiła wiele szkód w wykonanych już pracach, a plac budowy na wiele tygodni zamienił się w bagno, w którym nic nie można było robić. Teraz z kolei lipcowe ulewy rozmyły niemal gotowe już nasypy i zniszczyły to, co zbudowaliśmy przez miesiąc. Synoptycy zapowiadają pogodny sierpień. Jeżeli tak będzie, to nadrobimy opóźnienia spowodowane pogodą.
Reporterski zwiad na budowie tej części autostrady potwierdził, że prace są na ukończeniu i że już za kilka miesięcy kierowcy będą się cieszyli pierwszym odcinkiem super drogi. Kilka następnych odcinków podkarpackiej zostanie oddanych do użytku w przyszłym roku, a w 2013 autostrada będzie przecinała całe Podkarpacie z zachodu na wschód.
Krzysztof Rokosz



11 Responses to "Super droga prawie gotowa"