Wracają planowane operacje

Pierwsi pacjenci już trafili na planowe zabiegi odroczone przez epidemię. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Po prawie półtoramiesięcznej przerwie, spowodowanej pandemią koronawirusa…

Jak będą odbywały się przyjęcia? Czy pacjent, który był na początku kolejki i wypadł jako pierwszy, zostanie teraz przyjęty w pierwszej kolejności? Czy będą przeprowadzane wszystkiego rodzaju zabiegi? Dzwonimy do osób z kolejki i często słyszymy, szczególnie od osób starszych, że woleliby jeszcze poczekać. Na początek chcemy zwiększyć przyjęcia o ok. 30-40 proc., szczególnie jeżeli chodzi o zabiegi onkologiczne na urologii i chirurgii – mówi Grzegorz Materna, dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie.

Ograniczenia w wykonywaniu zabiegów rozpoczęło się 23 marca, gdy ze względu na pandemię, NFZ zalecił najpierw stopniowe ograniczanie, a od 30 marca br. wstrzymanie przyjęć pacjentów na zabiegi operacyjne wykonywane planowo. – Mając na uwadze, że zmniejszenie dotyczyło czasami nawet kilkudziesięciu procent, powrót systemu do działania sprzed wybuchu epidemii powinien być stopniowy i ewolucyjny. Decyzja o odroczeniu terminu zabiegu lub jego przyspieszeniu zawsze powinna być podejmowana indywidualnie w odniesieniu do każdego pacjenta, u którego ma być wykonana operacja, z uwzględnieniem jego aktualnego stanu klinicznego i ryzyka wynikającego z przeprowadzenia leczenia operacyjnego. Pacjentom, co do których zostanie podjęta decyzja o odroczeniu operacji, należy wyznaczyć kolejny termin zabiegu, a kolejka oczekujących powinna być na bieżąco aktualizowana. Czas pomału wracać do normalności, ale proces ten powinien być stopniowy, by nie zaprzepaścić korzyści, które wynikły z przebytej kwarantanny. Ostrożne kroki są zatem bardziej wskazane, niż rewolucyjne zmiany. A wszystko to powinno odbywać się w oparciu o baczną obserwację sytuacji epidemicznej w kraju – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie.

Więcej operacji obuocznych zaćmy?

Eksperci wskazują także, że należy rozważyć wprowadzanie większej liczby operacji obuocznych zaćmy, jeśli jedno i drugie oko spełnia kryteria kwalifikacyjne do takiego zabiegu. Uzasadniają to względy bezpieczeństwa w czasie epidemii. Zmniejsza się u pacjenta ryzyko infekcji wirusem SARS CoV-2 i nie naraża personelu szpitalnego na takie zagrożenia. – Przed epidemią obuoczne operacje zaćmy podczas jednej sesji przeprowadzane były sporadycznie, w szczególnych przypadkach klinicznych. Wykonywano je pacjentom, którzy mieli trudności w poruszaniu się i byli w ciężkim stanie ogólnym. Do takich zabiegów kwalifikowano także osoby ze znaczącymi wadami refrakcji, dla wyrównania widzenia w obu oczach jednocześnie – wyjaśnia prof. Robert Rejdak, prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich (SCOP). Jak dodał, zabiegi będą realizowane w szczególnym reżimie sanitarnym, przed zabiegiem przeprowadzany jest wywiad z pacjentem na obecność koronawirua i każdy traktowany jest jako potencjalnie zakaźny.

Na koniec warto podkreślić, że ci pacjenci, którzy z powodu jakichś schorzeń naprawdę cierpieli, trafili już wcześniej do szpitala, przywiezieni przez pogotowie ratunkowe i zoperowani w trybie pilnym.

Anna Moraniec

One Response to "Wracają planowane operacje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.