
RZESZÓW. Kiedy ratusz przygotowuje postępowanie przetargowe, restauratorzy zastanawiają się nad kosztami.
Ratusz przygotowuje przetarg na ogródki letnie. Proponowane dla restauratorów opłaty pomogą w odpowiedzi na pytanie, czy władze miasta będą chciały „zedrzeć” z podupadającej finansowo branży, czy też wyciągną do nich pomocną dłoń.
Kolejne „odmrożenia gospodarki” związane są z działalnością restauratorów, którzy od 18 maja będą mogli częściowo uruchomić biznes. Częściowo, gdyż możliwość ponownego otwarcia restauracji dotyczyć ma lokali, które posiadają ogródki. Pozostali będą musieli pracować na starych zasadach, świadcząc jedynie usługi na wynos. – Jak dowiedział się nieoficjalnie RMF24, zgodnie z rządowym planem gastronomia ma otworzyć się ponownie 18 maja. Dotyczy to jednak wyłącznie restauracji, barów i kawiarni posiadających ogródki – i tylko w nich będzie można przyjmować klientów. Lokale bez wydzielonej przestrzeni na zewnątrz pozostaną zamknięte – czytamy na łamach „Rzeczpospolitej”.
Ratusz liczy koszty
W Rzeszowie nie czekają na oficjalne potwierdzenie tej informacji przez premiera i rozpoczynają przygotowania do przetargu. – Jest przygotowywany przetarg, który będzie ogłoszony jeszcze w maju. Aktualnie trwa analiza przyszłych kosztów – wyjaśnia Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego miasta. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planami ratusza, to pierwsze ogródki na rzeszowskim Rynku zobaczymy już w czerwcu. W poprzednim roku było ich 31. Miasto zarobiło na nich ok. 380 tys. zł.
Restauratorzy liczą na dobrą pogodę
Choć z perspektywy mieszkańców miasta otwarcie ogródków wydaje się dobrą wiadomością, to jednak punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia i sami restauratorzy dość sceptycznie reagują na taką formę „odmrażania”. – Wolelibyśmy otworzyć lokale. W przypadku ogródków jesteśmy uzależnieni od pogody – wyjaśnia jedna z restauratorek. Kolejnym problemem są pieniądze. – Mamy nadzieje, że ceny tych ogródków będą atrakcyjne. Liczymy, że ratusz wyjdzie naprzeciwko naszym oczekiwaniom. W poprzednim roku płaciliśmy 1,2 zł za 1 mkw. za dzień – dodaje właścicielka jednego z lokali na Rynku.
Udało nam się ustalić, że obowiązek noszenia rękawiczek i masek ochronnym nie będzie obowiązywał „wewnątrz” danego ogródka. Zachowane mają zostać także odpowiednie odległości pomiędzy stolikami oraz… estetyka, czyli odpowiedni dobór parasoli i kwiatów. – Estetyka ma pozostać taka sama jak rok wcześniej. Restauratorzy będą musieli się dostosować – tłumaczy Jerzy Tabin, dyrektor Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów.
Rafał Bolanowski



3 Responses to "Ogródki na Rynku już w czerwcu"