KRASNE. Wody Polskie i WIOŚ potwierdzają, że w oczyszczalni była awaria, tymczasem władze gminy…
Po naszej interwencji pobrano próbki wody. Okazało się, że oczyszczalnia miała awarię. Wciąż jednak nie wiemy, co było bezpośrednią przyczyną zanieczyszczenia Starego Wisłoka.
Jakiś czas temu poruszyliśmy temat skandalicznego stanu wody w Starym Wisłoku, płynącym m.in. przez Strażów. Mieszkańcy wioski uważają, że winę za całą sytuację ponosi oczyszczalnia w Krasnem, która miała wpuszczać do koryta rzeki ścieki. Skala zniszczeń jest ogromna, a mieszkańcy mówią wprost o katastrofie ekologicznej, gdyż wszystkie żyjące stworzenia po prostu zniknęły. Sekretarz gminy oraz dyrektor oczyszczalni zapewniali nas w rozmowie telefonicznej, że wszystko odbywa się zgodnie z planem i żaden nieprzewidziany wyciek czy awaria nie miała miejsca.
Rzeczywistość okazała się inna. Po telefonach od mieszkańców postanowiliśmy zbadać temat w Państwowym Gospodarstwie Wodnym „Wody Polskie”. Usłyszeliśmy, że nic im na temat Starego Wisłoka nie wiadomo, niemniej jednak zajmą się tematem. W pierwszej kolejności próbkę wody do badań pobrał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie. – Jeszcze nie mamy wyników. Będą na początku przyszłego tygodnia – informuje naczelnik wydziału inspekcji, Jan Trzebiński.
Co najważniejsze, zarówno Wody Polskie, jak i WIOŚ potwierdzają, że w oczyszczalni w Krasnem była awaria. – Wiemy, że była awaria i kontrola trwa. Czeka ich przegląd pozwolenia wodno-prawnego – dodaje Trzebiński. Okazuje się, że – zdaniem władz gminy – za awarię odpowiedzialni są mieszkańcy. – Kontrola gminy wykazała, że awaria powstała przez przyłącza i przekopy do kanalizacji, które stworzyli mieszkańcy i które wpłynęły na podniesiony poziom wody w oczyszczalni – mówi Krzysztof Gwizdak, rzecznik Wód Polskich, który stanowisko gminy poznał na piątkowej telekonferencji z jej władzami.
Sprawa awarii nie wyjaśnia jednoznacznie powodów, dla których stan Starego Wisłoka jest taki, a nie inny. Niejasności wyjaśnią wyniki badań. Wszystko wskazuje jednak na to, że finalnie i tak ucierpią mieszkańcy. Nie dość, że ich rzeka jest w katastrofalnym stanie, to przecież fundusze na naprawę awarii w oczyszczalni, pójdą z ich kieszeni.
Rafał Bolanowski



4 Responses to "Za zanieczyszczenie Starego Wisłoka winią mieszkańców"