
SANOK. – To jest skandal! Ludzie nie mają już żadnych świętości! – mówią zbulwersowani parafianie.
„Profanacja i nienawiść wobec duszpasterzy” – tak zajście, jakie miało miejsce w niedzielę późnym wieczorem przy kościele farnym w Sanoku komentuje proboszcz tej parafii, Roman Froń. 38-latek zdemolował drzwi świątni, powybijał okna, a także zniszczył samochody.
Świadkiem szokującego zajścia był 22-letni sanoczanin, Patryk Cynar. – Mieszkam niedaleko kościoła. Tego wieczoru miałem otwarty balkon, w pewnym momencie usłyszałam dźwięk tłuczonego szkła. Pomyślałem, że ktoś pewnie wraca z imprezy i upuścił butelkę. Kiedy dźwięk się powtórzył, postanowiłem sprawdzić, co się dzieje – relacjonuje Patryk.
Okazało się, że dźwięk dochodzi od strony kościoła. 22-latek udał się w tamtą stronę. – Zauważyłem biegającego koło świątyni mężczyznę, rzucał butelkami, zniczami i świecami, które znajdowały się przy kościele. Widziałem, że zdążył zdemolować drzwi i witrynę z klepsydrami, wszędzie było potłuczone szkło, a dookoła fruwały zdarte nekrologi – relacjonuje sanoczanin.
„Co robisz?!”
O zdarzeniu powiadomił policję, sam udał się za sprawcą. Znalazł go za budynkiem, na małym parkingu obok plebanii. – Demolował stojące tam samochody. Po jednym z nim nawet skakał, dach był wyraźnie wgnieciony, boczne lusterko urwane. Obok leżała zerwana tablica rejestracyjna i wycieraczka – opisuje Patryk. – Krzyknąłem do niego „Co robisz?!”. Zauważył mnie i ruszył w moją stronę. Wystraszyłem się, było ciemno, trzymał coś w dłoni, myślałem, że to nóż, ręce miał całe we krwi… – relacjonuje nasz rozmówca. Kiedy wandal się odwrócił, Patryk powalił go na ziemię i obezwładnił. Przytrzymał aż do przyjazdu policji.
Sprawcy grozi 10 lat więzienia
Sprawca okazał się 38-letni mieszkaniec powiatu sanockiego. – W chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu, w wydychanym powietrzu miał 0,2 promila. Został zatrzymany do dalszych czynności – informuje Izabela Rowińska-Ciępiel. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sanoku. Zatrzymany 38-latek został już przesłuchany, prokuratura zdecydowała o postawieniu mu zarzutów z trzech artykułów: 196 KK, który mówi o obrazie uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie miejsca przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych oraz 288 par. 1 w związku z 294 par. 2 KK, które mówią o zniszczeniu mienia o szczególnym znaczeniu dla kultury. – Po stosownych czynnościach z udziałem zatrzymanego prokuratura będzie rozważała zastosowanie wobec niego odpowiednich środków zapobiegawczych – powiedziała nam Izabela Jurkowska-Hanus, szefowa sanockiej prokuratury. Łącznie mężczyźnie grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
„Profanacja i nienawiść wobec duszpasterzy”
Dzisiaj teren wokół kościoła jest już uprzątnięty, ale w chwili zdarzenia przypominał istne pobojowisko. Potłuczone butelki, rozbite znicze, zerwane klepsydry, do tego powybijane szyby w oknach, zdemolowane drzwi. Na schodach butelka wódki, którą przyniósł ze sobą wandal. Parafianie są w szoku. – To jest skandal. Ludzie nie mają już żadnych świętości! Nie mogłam uwierzyć w to co się stało – powiedziała nam jedna z parafianek, którą spotkaliśmy na miejscu. Skandalicznego zachowania 38-latka zrozumieć nie potrafi także ksiądz Roman Froń, proboszcz Parafii Przemienienia Pańskiego w Sanoku, gdzie doszło do wandalizmu. – Bardzo bolejemy nad kolejną już profanacją świątyni i aktem nienawiści wobec duszpasterzy. Prosimy o gorącą modlitwę, ochronę ze strony odpowiednich służb i pomoc w naprawie zniszczeń – apeluje proboszcz
Martyna Sokołowska




7 Responses to "W amoku zdemolował kościół"