Rozmowa z Arturem Chmajem, ekonomistą Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
W dobie kryzysu gospodarczego programy socjalne takie jak 500 plus czy 13. emerytura powinny zostać zmodyfikowane lub wycofane?
Obecnie w Polsce mamy trudną sytuację, gdyż gospodarka jest w fazie hamowania, a to z kolei oznacz sporą wyrwę w dopływie środków finansowych do budżetu centralnego i samorządowego. Wniosek? Warto planować oszczędności. Od tygodni państwo szuka ich m.in. w sektorze wojskowym, gdzie zrezygnowano już z wielu wydarzeń wojskowych oraz ograniczono inwestycje. Przeanalizowanie charakteru programu 500 plus także byłoby dobrym pomysłem. Pewne sygnały w tej sprawie wysyła prezydent Andrzej Duda, który niedawno zaapelował do najbogatszych rodzin o to, aby te nie pobierały świadczenia 500 plus. Jednak nawet mimo oszczędzania nie da się uniknąć gwałtownego zadłużenia państwa.
500 plus nie poprawiło dzietności w Polsce. Idea programu została zatracona?
Rzeczywiście tezy premier Beaty Szydło o kreacji demografii się nie sprawdziły, a sam program stał się w zasadzie pomocą finansową dla rodzin i bodźcem dla gospodarki. W kontekście jego modyfikacji z pewnością nadejdzie moment, kiedy rządzący będą zastanawiać się nad wprowadzeniem np. kryterium dochodowego czy nad powrotem do przyznawania świadczeń dla rodzin z więcej niż jednym dzieckiem.
Mimo wszystko dziś Polacy tracą prace i 500 plus jest dla nich jedynym ratunkiem…
Pełna zgoda. Po pierwsze program 500 plus czy także 13. emerytura są wsparciem finansowym dla wielu rodzin i seniorów, a po drugie stanowią impuls dla gospodarki. Jeśli Polacy mają więcej pieniędzy, to przekłada się to na konsumpcję, nakręca się popyt oraz podaż, a w efekcie rośnie PKB. Ostanie lata pokazały, że środki z 500 plus nie były oszczędzane, a na bieżąco wydawane, dzięki czemu gospodarka kwitła. W najbliższych miesiącach transfery socjalne będą wydawane głównie w Polsce, dlatego mogą być silną kroplówką dla gospodarki.
Przyszłość programu 500 plus wyjaśni się dopiero po wyborach prezydenckich?
Strona rządząca chce reelekcji obecnego prezydenta i nie zdecyduje się na odebranie pieniędzy Polakom tuż przed wyborami. To byłoby wbrew politycznej logice. Kiedy jednak dokładnie nadejdą warunki do przekształceń struktury programu? Tego nie wiadomo. Z drugiej strony, nawet jeśli wybory prezydenckie znowu wygra Andrzej Duda, to nie jest powiedziane, że władza chętnie odbierze Polakom pieniądze. Wszystko będzie zależeć od sytuacji w gospodarce i najbliższych miesięcy.
Rozmawiał Kamil Lech




37 Responses to "„Nie da się uniknąć gwałtownego zadłużenia państwa”"