Będą cięcia w oświacie

– Z powodu oszczędności nie będzie na przykład wyjść na basen. Ograniczone zostaną zakupy na nowy sprzęt do szkół – wymienia Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Fot. Paweł Dubiel

PODKARPACIE. Trwają prace nad arkuszami organizacyjnymi w szkołach i szukanie pomysłów, gdzie znaleźć pieniądze.

Większe klasy, rezygnacja z zajęć dodatkowych i zakupów nowego sprzętu – to tylko przykłady tego, jak w dobie kryzysu samorządy zamierzają zmniejszać wydatki związane z oświatą. – Wiele gmin szuka też oszczędności w arkuszach organizacyjnych, zmniejszając liczby niektórych zajęć – podkreśla Stanisław Kłak, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego na Podkarpaciu. Może to dotyczyć nawet połowy samorządów w województwie.

Dyrektorzy właśnie przygotowują arkusze organizacyjne na kolejny rok szkolny. Większość dostaje polecenie z góry, by ograniczać wydatki. – Zmniejsza się np. liczbę godzin w świetlicy na nowy rok szkolny. Cięcia dosięgną także pedagogów szkolnych, logopedów, psychologów terapii pedagogicznej, nauczycieli  wspomagających, czy pracowników bibliotek – wylicza Stanisław Kłak. To godziny, które nie wynikają z planu nauczania tylko ustawy, a o tym, ile ich będzie decyduje organ prowadzący.

Jedna klasa zamiast dwóch

Jak mówi nasz rozmówca, „majstrowanie” przy arkuszach jest dość częste. – Co ciekawe, wiele spraw powinno być skierowane do prokuratury. Z jednej ze szkół do związku zawodowego przyszedł arkusz organizacyjny. Są tam dwie klasy drugie, w obu po 27 uczniów. Wójt nakazał dyrektorowi, żeby było o dwoje dzieci mniej i wpisano liczbę 25. W efekcie stworzono jedną klasę. To jest fałszerstwo – oburza się prezes Kłak. – Gdzie podziały się te dzieci? Prawdopodobnie nakazano pracownikom, którzy są zatrudnieni w gminie wymeldować się z tej miejscowości. One wrócą z powrotem w nowym roku szkolnym – domyśla się. Według przepisów, gdyby w trakcie roku doszła dwójka dzieci, to nie trzeba takiej klasy dzielić. Dopiero, jeśli uczniów będzie powyżej 27.

– Nauczyciele i dyrektorzy zgłaszają mi podobne sytuacje. Między 30, a 50 proc. gmin szuka oszczędności w arkuszach organizacyjnych, zmniejszając liczby niektórych zajęć – nie ma wątpliwości Stanisław Kłak. – Czasem tłumaczy się nauczycielom, że w oddziale może być jedno dziecko więcej, co jest nieprawdą, bo rozporządzenie ministra edukacji narodowej mówi wyraźnie, że przy planowaniu arkusza organizacyjnego w oddziale 1 – 3 nie może być więcej niż 25 uczniów – wyjaśnia. Nie ma złudzeń, że podobne działania są bezprawne. – To szukanie oszczędności za wszelką cenę – kwituje nasz rozmówca.

Koniec z darmowym basenem

W związku z trudną sytuacją dochody gmin są coraz mniejsze, a subwencja oświatowa od dawna nie starcza na finansowanie wszystkich zadań związanych z edukacją. Do tego od września trzeba będzie zapłacić nauczycielom podwyżki.  Może więc zabraknąć np. na dodatkowe zajęcia językowe czy sprzęt. – Nie będzie na przykład wyjść na basen, które były finansowane przez organ prowadzący. Ograniczone zostaną zakupy na nowy sprzęt do szkół – wymienia prezes ZNP na Podkarpaciu. Podobnych przykładów będzie więcej.

– Już teraz w okresie pracy zdalnej szuka się oszczędności, nie płacąc za godziny ponadwymiarowe. W jednej z gmin dyrektor wykazał godziny ponadwymiarowe za pracę zdalną, a wójt nakazał je skreślić. Na jakiej podstawie, jeżeli były wypracowane? – pyta Stanisław Kłak. Jak twierdzi, w przypadku nauki na odległość nic się nie zmienia, oprócz formy nauczania. W wszystkie godziny są realizowane tak jak w czasie sprzed epidemii i należy się za nie wynagrodzenie.

Wioletta Kruk

4 Responses to "Będą cięcia w oświacie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.