
RZESZÓW. Relacja kontrolerów różni się od tej, jaką policjanci usłyszeli z ust domniemanego sprawcy incydentu.
Do domniemanego ataku na kontrolerów Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie doszło w środę ok. godz. 9.30.
Cała sprawa rozpoczęła się od kontroli biletów w autobusie linii nr 11. – Podczas wykonywania przez nich swoich obowiązków służbowych, zostali oni zaatakowani przez jednego z podróżnych. Kontrolerom udało się zatrzymać napastnika do czasu przyjazdu Policji. Po wylegitymowaniu go okazało się, że jest to nasz wielokrotny gapowicz. Podróżny posiadał bilet, ale nie chciał go okazać – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.
Według relacji kontrolerów, mężczyzna w pierwszej kolejności zaczął używać wobec nich wulgarnych słów, po czym uderzył jednego z nich w żebra, zaś drugi z kontrolerów został uderzony w twarz. – W wyniku zaistniałej sytuacji doszło również do uszkodzenia najnowszego rodzaju terminala kontrolerskiego, wartego kilka tysięcy złotych – dodaje Siwak-Krzywonos. Kontrolerzy z urazami pojechali na pogotowie ratunkowe, a sprawca został przekazany w ręce rzeszowskiej policji.
Relacja pasażera, którą usłyszeli policjanci, jest nieco inna od wyjaśnień kontrolerów. – Na tę chwilę nie możemy mówić o pobiciu lecz o incydencie. Pasażer twierdzi, że wychodził z autobusu ze słuchawkami na uszach, po czym został zaczepiony przez jednego z kontrolerów – wyjaśnia nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP Rzeszów. Na dziś do komendy nie wpłynęło żadne zawiadomienie, w związku z czym policja nie prowadzi postępowania. Ratusz jednak wystawił sprawcy wezwanie do zapłaty, opiewające na kwotę 648 zł.
rb



8 Responses to "Kontrolerzy pobici przez pasażera?"