
RZESZÓW. Według planów, nowa instalacja przetwarzania odpadów powinna być gotowa w 2022 r.
Decyzja Ministerstwa Klimatu w sprawie budowy rzeszowskiej, miejskiej spalarni, z powodu epidemii koronawirusa zapadnie dopiero pod koniec roku. Pojawiła się jednak już oferta firmy Sefako, która mogłaby zaprojektować instalację przetwarzania odpadów komunalnych. Postawiona byłaby w Rzeszowie, przy ul. Ciepłowniczej, obok spalarni PGE Energia Ciepła.
Ta nowa spalarnia byłaby obiektem uniezależniającym miasto od już istniejącej instalacji, która narzuca wysokie ceny za odbiór odpadów. W ub. tygodniu Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, w tej sprawie rozmawiał z Andrzejem Wójcikiem, wiceprezesem firmy Sefako. Nowa spalarnia mogłaby przerabiać rocznie 50 tys. ton śmieci. Powstałaby na 2-hektarowej działce, a koszt budowy to ok. 350 mln zł.
Przedstawiciel Sefako zapowiedział, że trwają poszukiwania inwestorów. Ta firma ma swoją siedzibę w Sędziszowie (woj. świętokrzyskie). Może zaprojektować spalarnię, dostarczyć kocioł i przygotować urządzenia do instalacji termicznego przetwarzania odpadów.
Ratusz informuje, że miejska spalarnia jest konieczna, bo ta podległa PGE Energia Ciepła narzuca zbyt wysokie ceny (721 zł za tonę odpadów), co przekłada się na mieszkańców i muszą znacznie więcej płacić za śmieci. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, to w Rzeszowie nowa spalarnia mogłaby przyjmować odpady już w 2022 r.
pr



13 Responses to "Miasto chce mieć spalarnię"