Jak będą wyglądały najbliższe wakacje?

Plaże słonecznych krain zamienimy na piękno polskich jezior i gór? Fot. Mariusz Włoch

RZESZÓW, KRAJ. Pandemia koronawirusa spowoduje, że poznamy nasz kraj lepiej niż kiedykolwiek.

Słoneczne lato zbliża się coraz większymi krokami. Czy w upalne dni Polacy zostaną w domach czy zaryzykują i zdecydują się na wakacyjny wyjazd? Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny wachlarz możliwości będzie mocno ograniczony.

Zbliżający się okres wakacji to przede wszystkim czas wielkiej niewiadomej dla biur podróży, organizatorów kolonii, linii lotniczych oraz samych klientów. Nikt – na czele z rządzącymi – nie wie, czego możemy się spodziewać w kwestii zniesienia obostrzeń. – Wszystko zależy od tego, jak w najbliższym czasie będzie przebiegała pandemia, czy będzie wzrost czy spadek zachorowań. W zależności od tego ograniczenia będą znoszone szybciej lub wolniej – wyjaśniał na łamach „Rzeczpospolitej” Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju.

Na wakacje do Czech, Słowacji i Węgier

Pojawiają się pewne pomysły. Jednym z nich jest wprowadzenie tzw. korytarzy turystycznych, które umożliwiałyby obywatelom danego kraju wyjazd do jednego z wyznaczonych państw. Grecki minister turystyki wspomniał o „korytarzu” między Grecją, Cyprem i Izraelem. Litwa, Łotwa i Estonia zapowiedziały od drugiej połowy maja otwarcie granic, ale tylko dla swoich obywateli. – To ogromny krok w kierunku normalnego życia – pisał na Twitterze premier Estonii Jüri Ratas.

Polskim władzom temat nie jest obcy. Mówi się o umożliwieniu wyjazdu rodakom do trzech krajów: Czech, Słowacji i Węgier. Wybór wynika ze stosunkowo niskiej zachorowalności w tych państwach. – Zachorowalność w tych państwach, podobnie jak w Polsce, jest niska – dodaje wiceminister rozwoju. Czechy rozważają podróże turystyczne do Bułgarii, Chorwacji, Węgier i państw bałtyckich.

„Chałupy welcome to”

Informacje o uruchomieniu „korytarzy” dla obywateli naszego kraju są jednak odległe, a wizja niepewnego wyjazdu raczej nie zachęci Polaków do kupowania i planowania wakacji „w ciemno”. – Klienci pytają, ale my niczego nie sprzedajemy ani na lipcowy, ani na sierpniowy termin – tłumaczy Wiesław Piątek z Centrum Usług Turystycznych w Rzeszowie. Wszystko wskazuje na to, że niejasna sytuacja z wyjazdami międzynarodowymi przyczyni się do rozwoju krajowej turystyki, którą rząd chce nam zasponsorować z naszych portfeli. – Z Polską Organizacją Turystyczną pracujemy nad programem 1000+. Chcielibyśmy zarekomendować Polakom wybieranie polskiej ofert turystycznej – mówiła na antenie radiowej minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Bon o wartości 1000 zł ma trafić do osób decydujących się na  zakup krajowej wycieczki lub udział w imprezie turystycznej.

Rząd zapewnia, że o plany na wakacje nie muszą się martwić dzieci, które planują wyjazd na obozy lub kolonię. – Zależy nam bardzo na tym, żeby dzieci i młodzież mogli bezpiecznie odpocząć podczas wakacji. Po spotkaniu z MEN mamy wspólne stanowisko, że w odpowiednich reżimach sanitarnych wakacyjny wypoczynek dzieci i młodzieży może być możliwy – wyjaśnia Gut-Mostowy. Innego zdania są organizatorzy takich wyjazdów. – Ciężko ocenić sytuację. Mamy zapisanych kilka dzieci z zakładów pracy, ale nic poza tym. Osobiście dosyć sceptycznie podchodzę do tematu przyszłych obozów i kolonii – stwierdza Krystyna Rzegocka-Żybura, właścicielka biura turystycznego z Rzeszowa.

Linie lotnicze uśpione

Kolejnym dowodem na to, że najbliższe wakacje spędzimy w obrębie granic, może być przedłużający się zakaz regularnych lotów międzynarodowych i krajowych. Należy wspomnieć, że w obecnym czasie rynek czarterowy jest po prostu martwy. – Nic się nie dzieje. Wszystkie loty są zawieszone i na razie cierpliwie czekamy. Obsługujemy jedynie loty cargo – wyjaśnia Marcin Kołacz z lotniska w Jasionce. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) szacuje, że przychody linii lotniczych w 2020 r. spadną o co najmniej 314 mld dol., czyli o ponad 55 proc.

Rafał Bolanowski

One Response to "Jak będą wyglądały najbliższe wakacje?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.