Władze Rzeszowa poszerzą miasto o gminę Krasne… i Tyczyn?

– To propaganda prezydenta Ferenca, której mówimy wyraźne „nie” – zapewnia burmistrz Tyczyna, Janusz Skotnicki. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Włodarze Krasnego i Tyczyna krytykują działania rzeszowskiego ratusza, który, ich zdaniem, każdego roku próbuje bez porozumienia rozczłonkowywać gminy.

Wojewoda podkarpacki, Ewa Leniart, pozytywnie zaopiniowała pomysł przyłączenia do Rzeszowa Pogwizdowa Nowego. Najprawdopodobniej od stycznia sołectwo stanie się więc częścią miasta. Polityk zaapelowała jednak, aby w przyszłości władze stolicy Podkarpacia wnioskowały o połączenia z całymi ościennymi gminami. Rzeszów wciąż ma chrapkę na Krasne, a w tle pojawia się temat Tyczyna.

W ostatnich latach stolica Podkarpacia systematycznie powiększała swoją powierzchnie, a co za tym idzie także i liczbę mieszkańców. Do miasta włączono m.in. Bziankę, Miłocin czy Matysówkę. Obecnie Rzeszów liczy 194 tys. mieszkańców i „magiczna” granica 200 tysięcy jest już w zasięgu ręki. W związku z tym, od kilku miesięcy prezydent Tadeusz Ferenc chce przyłączenia kolejnych miejscowości: Malawy (gmina Krasne), Racławówki Doły (gmina Boguchwała) i Pogwizdowa Nowego (gmina Głogów Małopolski). Wojewoda podkarpacki, Ewa Leniart, wyraziła zgodę na poszerzenie miasta jedynie o Pogwizdów Nowy i zarekomendowała, aby w przyszłości rzeszowski ratusz dogadywał się z sąsiednimi samorządami o przyłączenie całych gmin, a nie ich rozczłonkowywanie. Miasto w tych słowach upatruje swoich szans.

„Krasne to priorytet”

Rzeszów od lat marzy o włączeniu do swoich granic całej gminy Krasne. Dla miasta byłyby to kolejne ciekawe tereny inwestycyjne, dobrze skomunikowany obszar, który z roku na rok staje się coraz bardziej atrakcyjny. Jeśli doszłoby do zgodnego połączenia obu gmin wówczas stolicy Podkarpacia przysługiwałby bonus finansowy w kwocie 100 mln zł. – Gmina Krasne to atrakcyjna gmina i zarazem priorytet dla Rzeszowa, dlatego będziemy starać się o jej przyłączenie – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Mniej entuzjastycznie na sprawę zapatruje się wójt gminy Krasne, Wilhelm Woźniak, którego zdaniem, „Rzeszów co roku nęka samorząd”. – Miasto Rzeszów co roku podejmuje uchwałę bez kontaktu z władzami Krasnego. Podstawą jest spotkanie, rozmowa i wypracowanie wspólnego stanowiska, lecz tego brakuje. Pani wojewoda powiedziała o łączeniu całych gmin, lecz pamiętajmy, że do tego potrzebne jest porozumienie obu stron, a na końcu i tak decydujący głos mają mieszkańcy – wyjaśnia Woźniak.

Ludzie listy piszą

Nie tylko gmina Krasne może stać się kierunkiem zainteresowań władz Rzeszowa. Tydzień temu, do prezydenta trafił list z prośbą o przyłączenia do miasta … całej gminy Tyczyn. Wysłał go jeden z mieszkańców, który podkreślał, że z gminy do stolicy Podkarpacia włączono już Białą, Budziwój i Matysówkę, i że mieszkańcy innych sołectw chcieliby podobnego rozwiązania. W piśmie wyjaśniono, że gmina Tyczyn to przede wszystkim dobra infrastruktura drogowa i kanalizacyjna, dużo terenów pod inwestycję oraz sporo zalesienia. Co na to miasto? – Nie odrzucamy żadnych propozycji, to ciekawy kierunek z potencjałem, dlatego będziemy analizować sytuację. Co ciekawe, dwa dni temu wpłynęło do nas jeszcze jedno pismo od innego mieszkańca, w którym padają podobne prośby – tłumaczy Chłodnicki.

Jakie zdanie na temat „scalenia gmin” mają z kolei władze gminy Tyczyn? – To propaganda prezydenta Ferenca, której mówimy wyraźne „nie” – zapewnia burmistrz Tyczyna, Janusz Skotnicki. – Nasi mieszkańcy dostrzegają, że gmina się rozwija i ludzie chcą w niej mieszkać. Takie jest nasze stanowisko – dodaje. Sytuacja powinna rozwijać się w kolejnych miesiącach. Do sprawy wrócimy.

Kamil Lech

23 Responses to "Władze Rzeszowa poszerzą miasto o gminę Krasne… i Tyczyn?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.