
MUCZNE. Jedna z najciekawszych bieszczadzkich atrakcji jest ponownie otwarta dla turystów.
Choć małe żubrzątka mają zwyczaj przychodzenia na świat na przełomie czerwca i lipca, te w bieszczadzkiej zagrodzie pokazowej w Mucznem nie lubią czekać tak długo. Właśnie przyszedł na świat pierwszy, tegoroczny „maluch”.
Pełen sił i wigoru byczek najwyraźniej czekał na turystów, bo pojawił się w dniu ponownego otwarcia zagrody pokazowej – po zakazie związanym z pandemią. – Tym razem „chłopczyka” urodziła Muczna, żubrzyca przywieziona z Francji, ojcem zaś został, po raz kolejny, byk Xarius – wyjaśnia Kaja Hrabal z Nadleśnictwa Stuposiany. – Wkrótce spodziewamy się kolejnych narodzin, zaś na imiona dla noworodków ogłosimy konkurs.
To już 27 żubrzątko, które urodziło się w zagrodzie, by w ciągu kilku lat uzyskać wolność. Obecnie mieszka tu 10 „królów puszczy”. Jednak nie na stałe. Tutejsze zwierzęta regularnie uzyskują możliwość zakosztowania życia w dziczy. – W ciągu minionych 6 lat do stad wolnościowych w nadleśnictwach Komańcza i Lutowiska trafiło stąd 5 osobników, zaś 8 pojechało aż do Rumunii – wylicza Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie. – Trzy lata temu kolejne 8 żubrów wzięło udział w odtworzeniu stada Górny San II, a w roku ubiegłym dołączyła do niego krowa Putrycja.
Zagroda pokazowa w Mucznem od środy, 20 maja, jest dostępna dla odwiedzających od świtu do zmroku – z zachowaniem standardów sanitarnych. Od momentu otwarcia w roku 2012 odwiedziło ją już ponad 900 tysięcy osób. Leśnicy oczekują, że w tym roku zawita tu milionowy odwiedzający.
anja


