
KOLBUSZOWA. Wyczekiwana modernizacja budynku przeciąga się w czasie.
Wszyscy w Kolbuszowej mają serdecznie dość paskudnego dworca i czekają na jego modernizację. Wedle planów, ma ona ruszyć już w tym roku. Problem w tym, że przetarg na to zadanie unieważniono. Okazało się bowiem, że wszystkie firmy, które zgłosiły chęć wykonania prac, zażyczyły sobie więcej niż zapisano na ten cel w planach.
Przedsięwzięcie w dużej mierze ma być finansowane z programu Podkarpacka Podmiejska Kolei Aglomeracyjna. Dzięki temu zmieni się nie tylko budynek, ale także pojawią parkingi na kolejowych terenach, od strony ulic ks. Ludwika Ruczki i Fabrycznej.
W nowym dworcu powstaną: poczekalnia, toalety, pokój dla matki z dzieckiem, minibar, biuro podróży, biletomat. Zaplanowano też część usługową, a w niej świetlicę dla młodzieży z punktem bibliotecznym i informacją turystyczną. Wokół budynku powstaną nowe perony i miejsca postojowe dla autobusów. W ramach programu powstaną parkingi obok stacji kolejowej w Widełce i nowy przystanek w Kolbuszowej Górnej.
Chęć modernizacji dworca zgłosiło aż sześć firm. Jednak każda z nich zażyczyła sobie dużo więcej niż zakładano to w planach finansowych inwestycji. Odwołano więc przetarg. W drugim podejściu termin składania ofert mija 25 czerwca. Tylko co, jeśli znowu się okaże, że nie da się tego zrobić za zaplanowane pieniądze? To pytanie na tę chwilę jest bez odpowiedzi. Zakładając jednak optymistyczny wariant, czyli, że uda się wyłonić wykonawcę jeszcze przed wakacjami, nowy dworzec powinien być gotowy z końcem 2021 r.
Paweł Galek



One Response to "Co z obskurnym dworcem?"