
TARNOBRZEG. Tajemnicza szara koperta z przedwojennymi żydowskimi dokumentami dotarła kilka dni temu do Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega. Dar zawierający cenne judaiki został nadany anonimowo.
– Przyszedł do nas list w szarej dużej kopercie, bez nazwiska nadawcy. Po jego otwarciu okazało się, że wewnątrz jest kilkanaście niezwykłych dokumentów związanych z historią tarnobrzeskich Żydów – informuje dr Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.
Historyk, który od lata bada dzieje tarnobrzeskich Żydów nie kryje, że są to rzeczy fantastyczne i bardzo pomocne w odkrywaniu związanej z nimi przeszłości.
– Żydzi do początków XX wieku stanowili większość mieszkańców Tarnobrzega, ale nasze muzeum posiada bardzo mało judaików, czyli przedmiotów związanych z historią Żydów – nie kryje dr Tadeusz Zych.
Co zawierał tajemniczy prezent zapakowany w szarą kopertę?
– Kopertę ktoś nadał z Tarnobrzega 12 maja br. Były w niej odręczne dokumenty z XIX wieku. Jest akt zawarcia małżeństwa, przedmałżeńska intercyza w języku polskim i list w języku hebrajskich. Na jednym z dokumentów jest pieczęć austro-węgierska ze sznureczkiem w barwach Cesarstwa Austrii. Na kolejnym z dokumentów jest podpis adwokata i burmistrza Tarnobrzega, doktora Antoniego Surowieckiego oraz notariusza Antoniego Ruzamskiego, ojca znakomitego malarza związanego z Tarnobrzegiem, Mariana Ruzamskiego. Dla historyków i muzealników niezwykle cenne skarby – wyjaśnia dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.
Przed wybuchem II wojny światowej w Tarnobrzegu mieszkało 3800 Żydów. Po zajęciu miasta, 17 IX 1939 r., hitlerowcy dokonali na Rynku egzekucji 5 Żydów. Począwszy od 2 października część ludności żydowskiej wysiedlili do Mielca i Sandomierza, część wypędzili za San do sowieckiej strefy okupacyjnej. Mogli oni zabrać ze sobą tylko to, co unieśli w rękach. Wszystkie inne rzeczy pozostały w domach.
– Dobytek pożydowski został bardzo szybko przejęty – najpierw przez Niemców, a następnie przez tych, którzy z różnych powodów pojawili się w Tarnobrzegu i szukali mieszkania, jak chociażby przesiedleni z Rawicza w grudniu 1939 roku. Było to około 1000 osób – przypomina dr Tadeusz Zych.
Dokumenty pozostawione przez Żydów w domach były dla nowych właścicieli bezwartościowe. Części z nich zapewne się pozbyto, a część być może zalega jeszcze gdzieś do dziś, ale z różnych względów osoby, które są w ich posiadaniu, nie ujawniają się z nimi.
Dlatego dar w postaci dokumentów, które dotarły do tarnobrzeskiego muzeum jest tak cenny.
mrok




2 Responses to "Anonim podesłał unikatowe skarby"