To będą kolonie, ale… karne

Tegoroczne kolonie z pewnością nie będą przypominać tych, na które dzieci do tej pory wyjeżdżały. Fot Wit Hadło

KRAJ. Tegoroczny letni wypoczynek dzieci pod szczególnymi warunkami.

Główny Inspektor Sanitarny wraz z Ministerstwem Zdrowia przygotowuje wytyczne dla organizatorów letnich obozów i kolonii dla dzieci. Już teraz jednak wiadomo, że tegoroczne wakacje będą zdecydowanie inne niż do tej pory. Znacznie mniejsze grupy, szczególne zasady ochrony osobistej i zakaz wyjść poza ośrodki – to tylko niektóre z licznych obostrzeń, jakie czekają uczestników wypoczynków.

Na kolonie i obozy mogą wyjechać wyłącznie zdrowe dzieci (od rodziców lub opiekunów będzie wymagane pisemne oświadczenie o stanie zdrowia podopiecznych) i takie, które nie miały wcześniej kontaktu z osobami na kwarantannie. Jeśli dziecko będzie miało objawy chorobowe, rodzice muszą bezzwłocznie zabrać je z kolonii. Każdy z obiektów będzie miał przygotowane izolatki dla podejrzewanych o zakażenie koronawirusem lub inną chorobą zakaźną. Powinien także zapewnić dostęp do usług pielęgniarskich.

Zarówno uczestnicy, jak i kadra będą wyposażeni w „indywidualne środki ochrony osobistej”. W przypadku najmłodszych chodzi o osłonę nosa i ust. Natomiast personel ma mieć zapewnione jednorazowe rękawiczki, maseczki, ew. przyłbice, nieprzemakalne fartuchy z długim rękawem.

Rodzice z zakazem odwiedzin

Co z liczbą dzieci na obozach? Grupy z pewnością będą niewielkie. W pokoju lub namiocie będą mogły przebywać maksymalnie 4 osoby, przy zachowaniu minimum 4 mkw. na osobę. Najlepiej, aby grupa uczestników liczyła do 12 (w przypadku dzieci do 10. roku życia) i 14 osób (dzieci powyżej 10. roku życia). Ograniczenia będą też podczas spożywania posiłków.

Na stołówkach i w kuchni ma obowiązywać bezpieczny dystans 1,5 m, a posiłki powinny być wydawane małymi turami. Po każdym z nich obowiązkowa jest dezynfekcja. To nie wszystko. Pomiędzy turnusami obiekt powinien być poddany dodatkowemu sprzątaniu i dezynfekcji, szczególnie: poręczy, klamek, blatów, włączników itp. Organizator musi też zadbać o to, aby ograniczyć do minimum kontakt dzieci z uczestnikami innych turnusów. A odwiedziny bliskich, jak również obecność osób trzecich w obiektach ma być bardzo limitowana.

Wycieczki… stacjonarne

Co z wycieczkami? Program wypoczynku powinien być realizowany stacjonarnie na terenie obiektu lub w jego najbliższej okolicy. GIS zaleca, by usunąć lub ograniczyć do minimum wyjścia do miejsc publicznych. Będzie za to można korzystać z kąpielisk, boisk do gry czy pływalni, ale kąpieliska i pływalnie muszą być dostępne wyłącznie dla uczestników wypoczynku, a sprzęt, z którego skorzystają dzieciaki ma być regularnie dezynfekowany.

Rodzicom nie podoba się, że środki ostrożności będą podjęte aż na tak wielką skalą. – To będą kolonie, ale karne. Nie po to wysyłamy tam swoje dzieci, żeby czuły się jak w więzieniu. Równie dobrze mogą zostać w domu z rodzicami – ocenia jedna z matek. – Nie wyobrażam sobie, jak to będzie wyglądać. Dzieci mają zachowywać między sobą dystans, a przecież na takich wyjazdach powinny się integrować. Rozumiem, że trzeba pamiętać o ich bezpieczeństwie, ale pandemia dobiega końca i chyba już można poluzować ograniczenia – mówi inna.

Wioletta Kruk

3 Responses to "To będą kolonie, ale… karne"

Leave a Reply

Your email address will not be published.