
KOLBUSZOWA. Scena żywcem wzięta z filmów Stanisława Barei.
Pewnego dnia w środku chodnika przy ul. Piaskowej rozpoczęto instalację… słupa oświetleniowego. Scena żywcem wzięta z filmów Stanisława Barei śmieszy wielu, ale wielu też żenuje. Ludzie ślą listy do Urzędu Miejskiego, który realizuje tę inwestycję, pisząc m.in. o „cyrku w Kolbuszowej”. Jaki był powód takiego umiejscowienia słupa?
Urzędnicy tłumaczą, że jest to lokalizacja tymczasowa, spowodowana istniejącą linią napowietrzną średniego napięcia, przebiegającą nad chodnikiem, pod bardzo dużym kątem.
Urzędnicy: – To tymczasowe
– Odległość w rzucie pionowym najbliższego przewodu tej linii do posadowienia słupa musi wynosić min. 5 m. Jest to uwarunkowane względami bezpieczeństwa, które są obowiązkowe przy tego typu inwestycjach – czytamy w komunikacie magistratu. Napowietrzna linia zostanie zmieniona na kablową. Wówczas problem z odległością zniknie. Do słupa jest doprowadzony kabel w rurach, tak by w miarę jak najmniejszej ingerencji w chodnik, można go było przestawić, tak jak pozostałe, poza chodnik, po demontażu linii.
W piśmie czytamy też, że alternatywą było pominięcie budowy słupa, ale wówczas powstałaby część jezdni nieoświetlona, co byłoby znacznie gorszym rozwiązaniem. – Słup jest ustawiony 50 cm od jezdni, taka odległość jest wymagana ze względu na poruszające się samochody oraz 140 cm od przeciwległego krawężnika, co pozwala na przemieszczanie się pieszych, rodzica z wózkiem oraz małego dziecka na rowerku – zapewniają urzędnicy.
Dodają, że problem zniknie po przebudowie napowietrznej linii średniego napięcia, a w ślad za tym, po przestawieniu słupa oświetleniowego. – Rzeczywiście jeśli ktoś zobaczy słup w środku chodnika, to może czuć się poirytowany – przyznał burmistrz Jan Zuba. – Dostaliśmy pisma drogą mailową z zapytaniem, co to za cyrk się w Kolbuszowej odbywa. My musimy jednak postępować zgodnie z prawem i przepisami. To jest stan tymczasowy.
Paweł Galek



One Response to "Budują słup oświetleniowy w… środku chodnika"