Polska zaczyna się uśmiechać

Andrzejowi Dudzie kończą się pomysły na kolejne oczka wodne, Morawiecki i Szumowski chowają się w cieniu kryzysu, a pogrążony w szale „chamskiej hołoty” Jarosław Kaczyński pisze list do swoich – list rozpaczy, w którym domaga się tego, co Polacy już mieli, ale w wyniku jego działań stracili – na przykład „pozycję wśród narodów Europy i świata.” W obliczu spadających sondaży, w obliczu kolejnych afer, w obliczu potężnego kryzysu państwa, destrukcji władzy sądowniczej, dekompozycji wartości i zasad – zadowoleni z siebie krezusi i beneficjenci systemu rozdziału naszych pieniędzy, trafiających wprost do kieszeni politycznych kompanów obecnej władzy czują tę wielką niepewność i strach przed nieznanym.

Polska się bowiem obudziła i ruszyła przed siebie. Polska się uśmiechnęła i tym uśmiechniętym tłumem kroczy ku normalności. Polska się zmienia od morza po Podkarpacie.

A to jest zdjęcie, które pokazuje, jaka Polska być powinna. I nie chodzi tu o jakąś partię czy o personalia, tylko o szacunek. Mam wielki szacunek do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nie tylko za to zdjęcie. Mam wielki szacunek za klasę, jaką pokazała. To była wielka lekcja dla wszystkich i mam nadzieję, że dobrze przeczytana i zrozumiana.

Marzy mi się, żeby takie zdjęcia zrobili sobie wszyscy przegrani demokraci z tym jednym, który znajdzie się w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Kimkolwiek by on nie był. To byłby piękny kawałek Polski.

A wracając do Jarosława Kaczyńskiego i jego podopiecznego. Proszę pamiętać panie pośle, że każdy próg, limit, bariera powodują naturalną potrzebę ich pokonania, bowiem dysproporcje na granicy barier tworzą większą niesprawiedliwość społeczną niż ich brak. A eskalacja ograniczeń wiedzie ku rewolucji. W każdym systemie.

Jakub Karyś, redaktor naczelny

12 Responses to "Polska zaczyna się uśmiechać"

Leave a Reply

Your email address will not be published.