Paliwo poniżej 4 zł już nie kupisz

Pod koniec lipca ceny paliw mogą być zaskakująco wysokie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ. Powracają ceny ropy sprzed pandemii koronawirusa. Do końca lipca będzie coraz drożej.

Jedyne, co ratuje Polaków przed szybkim wzrostem cen na stacjach, to umacniający się kurs złotego. W ciągu ostatniego tygodnia nasza waluta względem dolara zyskała 0,7 proc., a w dwa tygodnie 5 proc. Od początku roku złoty osłabł jednak o 3,5 proc.

Przyszłość dla fanów motoryzacji nie będzie kolorowa. Szczególnie, jeżeli chodzi o rynek paliwowy, który w ostatnim czasie przeżywa dość dużo perturbacji. Z jednej strony chodzi o pandemię koronawirusa; z drugiej o sobotnie postanowienie kartelu OPEC+ (OPEC plus Rosja), które podjęły decyzję o ograniczeniu wydobycia ropy do końca lipca, w związku z czym podaż ropy ma być zmniejszona o 9,6 mln baryłek dziennie.

Powyższe działanie ma być sposobem producentów ropy na spadek popytu, spowodowany pandemią. Choć obecnie na wielu stacjach paliwa możemy jeszcze kupić poniżej 4 zł za litr, to jeżeli cena ropy nie przestanie rosnąć, a złoty się nie umocni, z takimi poziomami cen możemy się już nie spotkać. Wskazuje na to m.in. kurs amerykańskiej ropy, który w poniedziałek przebił psychologiczną barierę 40 dol. za baryłkę (+1,4 proc.), oraz kurs europejskiej ropy, która była notowana nawet powyżej 43 dol. Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od 9 marca, gdy doszło do załamania cen o jedną czwartą.

Mniejszą podażą kartel chce ograniczyć konkurencję o odbiorcę, a zarazem wywołać wzrost cen. Ich działania widoczne jest już dzisiaj. – Między 23 kwietnia a 6 maja Orlen w hurcie sprzedawał olej napędowy nawet poniżej 3 zł za litr. W ubiegły piątek było to już 3,30 zł za litr – czytamy na łamach Business Insider Polska.

Biorąc pod uwagę powyższe dane odnośnie do cen na ww. stacjach oraz zatrzymanie wydobycia do końca lipca, możemy – przynajmniej orientacyjnie – założyć, że do tego czasu ceny ropy mogą radykalnie poszybować w górę. Gdy już osiągną pewien pułap, a kartel zdecyduje się ponowić wydobycie, to znając tendencje polskiej branży paliwowej, klienci czekający na niższe ceny, będą musieli uzbroić się w cierpliwość.

Rafał Bolanowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.