Po 11 latach złapano morderców Piotra Stańczaka

Po kilku miesiącach przetrzymywania Piotr Stańczak został brutalnie zamordowany 7 lutego 2009 r. Fot. screen YouTube

KROSNO, ŚWIAT. Pakistańskie służby zatrzymały dwóch mężczyzn, którzy mieli być bezpośrednimi wykonawcami egzekucji pochodzącego z Podkarpacia inżyniera.

Ta historia to gotowy scenariusz na film. W 2008 r. pochodzący z Krosna geolog został złapany przez pakistańskich talibów, którzy w zamian za jego uwolnienie domagali się wydania islamskich ekstremistów. Nagranie z udziałem Piotra Stańczaka, który odczytuje żądania porywaczy, obiegło cały świat. Ostatecznie postulaty okazały się niemożliwe do zrealizowania, a na Polaku dokonano brutalnej egzekucji. Kilka dni temu ujawniono, że po ponad dekadzie udało się zatrzymać zabójców.

Piotr Stańczak pracował dla firmy Geofizyka Kraków, która w Pakistanie wykonywała zlecenie dla tamtejszego przedsiębiorstwa naftowego. 28 września 2008 r. na drodze niedaleko Rawalpindi samochód, którym jechał został ostrzelany. Na miejscu od razu zabito trzech ochroniarzy Polaka. Jego zaś uprowadzono. 2 października do porwania geologa przyznali się członkowie islamskiego ugrupowania Tahreek-i-Taliban, którzy więzili go przez kilka następnych miesięcy.

Chcieli, by przeszedł na islam

Jeszcze w październiku redakcja lokalnej gazety „Dawn” otrzymała od porywaczy kilkuminutowe nagranie wideo. Widać było na nim Piotra Stańczaka oraz wycelowaną w niego broń. Polski inżynier po polsku i angielsku odczytywał oświadczenie, w którym prosił o spełnienie żądań porywaczy, domagających się uwolnienia 110 talibów. Film dotarł do wszystkich najważniejszych stacji informacyjnych, a o porwaniu Polaka mówiono na całym świecie.

Pod koniec stycznia 2009 r. porywacze wystosowali ultimatum do Islamabadu. Zażądali uwolnienia więzionych talibów i wycofania sił bezpieczeństwa z terytoriów plemiennych. Na spełnienie żądań mieli czas do 4 lutego 2009. W przeciwnym razie porwanego czekała pewna śmierć.

Ekstremiści mieli dać jeszcze Stańczakowi szansę na uratowanie życia, proponując, by przyjął ich wiarę i przeszedł na islam. Inżynier z Krosna miał się jednak nie zgodzić.

Ostatecznie nie spełniono postulatów ekstremistów. 7 lutego terroryści poinformowali o egzekucji na Polaku poprzez odcięcie mu głowy. Jego ciało znaleziono niedaleko bazy wojskowej w Rawalpindi. Zgodnie z wolą rodziny został pochowany w Krośnie.

Przyznali się do winy

W tamtym czasie Ministerstwem Spraw Zagranicznych kierował Radosław Sikorski. Już po ujawnieniu informacji o schwytaniu zabójców Polaka przyznał w rozmowie z Onetem, że polski geolog był ostrzegany przed tym, że może znajdować się w niebezpieczeństwie. Sikorski zdradził, że Stańczak „wyjechał z bazy, choć nie powinien był tego robić“. – Poruszyliśmy jednak niebo i ziemię, żeby go uwolnić. Żądania okazały się jednak nierealne i w tamtym momencie niemożliwe do spełnienia – przyznał polityk.

W poszukiwanie morderców zaangażowano służby specjalne z Polski, USA i Pakistanu. W 2010 r. pakistańska policja aresztowała pierwszą z  osób odpowiedzianych za porwanie polskiego inżyniera. Później kolejne. Wśród nich znalazł się m.in. pakistański poseł. Dwa lata temu Pakistańczycy wraz z polską Służbą Kontrwywiadu Wojskowego schwytali lokalnego komendanta talibów, który był jednym z organizatorów akcji. Przed rokiem udało się zatrzymać mężczyznę biorącego udział w egzekucji Stańczaka.

W ubiegły czwartek gazeta „Dawn” poinformowała, że w Rawalpindi zatrzymano Kaleemullaha i Farida Khanów, członków nielegalnej organizacji Tehreek-i-Taliban Pakistan. Terroryści  przybyli do miasta, prawdopodobnie po to, by dokonać zamachu. Jak podaje dziennik, podczas przesłuchania Kaleemullah Khan przyznał się do udziału w egzekucji, a Farid Khan – do przetrzymywania Polaka przez kilkanaście dni. Obydwaj wskazali siebie na nagraniach z zabójstwa.

Informacje o schwytaniu egzekutorów potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. – Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez naszą placówkę w Islamabadzie, 1 czerwca służby specjalne Pakistanu aresztowały w Rawalpindi koło Islamabadu dwóch członków organizacji terrorystycznej Tehreek-i-Taliban Pakistan, podejrzanych o zabójstwo inżyniera Geofizyki Kraków Piotra Stańczaka. Zabójstwo miało miejsce 7 lutego 2009 roku – przekazała  rzeczniczka resortu, Monika Szatyńska-Luft. MSZ jest w kontakcie z ambasadą RP w Islamabadzie i monitoruje sprawę.

Wioletta Kruk

Leave a Reply

Your email address will not be published.