„Nie bądźmy obojętni wobec mowy nienawiści”

Zdaniem powstańców, ataki na społeczność LGBT absolutnie nie powinny mieć miejsca. Historia już pokazała, do jakich tragedii może doprowadzić dzielenie i kategoryzowanie społeczeństwa oraz dyskryminowanie mniejszości. Fot. Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego

KRAJ, PODKARPACIE. Powstańcy Warszawscy stają w obronie społeczności LGBT.

– Nie ma zgody na poniżanie mniejszości seksualnych w kraju, w którym homoseksualiści byli zabijani przez faszystów za swoją odmienność – komentują weterani Powstania Warszawskiego. 

Związek Powstańców Warszawskich oraz Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego wystosowały wspólnie stanowisko w sprawie homofobii polskich władz. Komentują w nim trwający od kilku dni festiwal pogardy i nienawiści wobec środowisk LGBT serwowany przez prezydenta Andrzeja Dudę i rząd PiS. 

We wspólnym oświadczeniu w sprawie „mowy nienawiści wobec osób LGBT” powstańcy piszą, że z wielkim oburzeniem przyjęli ostatnie wydarzenia, które mają na celu dzielenie społeczeństwa i wywoływanie nienawiści do osób LGBT. – Nie wchodząc w ocenę światopoglądową, każdemu człowiekowi należy się szacunek i godność, również temu, który ma odmienne preferencje seksualne. Tymczasem od kilku dni słyszymy słowa, które negują człowieczeństwo drugiej osoby – czytamy w oświadczeniu, które lotem błyskawicy obiegło media. 

Powstańcy przypominają, że to właśnie w Polsce homoseksualiści byli zabijani przez nazistów za swoją odmienność. W oświadczeniu krytykują wszelkie przejawy dyskryminacji osób LGBT i stają w obronie tęczowej społeczności. Bezpośrednio odnoszą się też do słów prezydenta i posłów PiS, że „LGBT to nie ludzie, a ideologia” i to taka, którą należy eliminować z przestrzeni publicznej.

– Słowa, które usłyszała cała Polska, ale i świat, muszą spotkać się z radykalnym sprzeciwem ludzi przyzwoitych. To w czasach Powstania Warszawskiego walczono o to, aby przywrócić godność człowiekowi, która została odebrana przez okupanta. Nie będziemy obojętni wobec dehumanizacji mniejszości, przypominającej najgorsze czasy, w których mieliśmy okazję żyć. Uważamy, że mamy obowiązek zabrać głos w obronie ludzi słabszych – czytamy w oświadczeniu. 

– Nie ma zgody na poniżanie mniejszości seksualnych w kraju, w którym homoseksualiści byli zabijani przez faszystów za swoją odmienność. Apelujemy do polityków, aby zakończyli dzielenie społeczeństwa. Krzywda ludzka, szykany i poniżanie naprawdę nie są warte korzyści politycznych – kończą powstańcy.

„Nie bądź obojętny”

W ostatnim zdaniu wspólnego oświadczenia Powstańcy powołują się na słowa Mariana Turskiego, polskiego historyka i dziennikarza, byłego więźnia obozu koncentracyjnego w Auschwitz, który w ubiegłym roku podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau apelował: „Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana”.

Przypomniał wówczas, że eksterminacja narodowości Żydowskiej zaczęła się właśnie od stygmatyzacji, wykluczenia i powolnej alienacji, a skończyła na masowej zagładzie narodu Żydowskiego. – Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana, ponieważ istotą demokracji jest to, że większość rządzi, ale demokracja na tym polega, że prawa mniejszości muszą być chronione jednocześnie. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne, już istniejące. Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny, bo jeżeli nie, to się nawet nie obejrzycie jak na was, jak na waszych potomków, „jakieś Auschwitz” nagle spadnie z nieba” – przestrzegał Marian Turski.

Festiwal pogardy i nienawiści w wykonaniu PiS

O homofobii polskich władz mówi już nie tylko cała Polska, ale i świat wytykając m.in. głowie państwa Andrzejowi Dudzie, który ubiega się o reelekcję na stanowisko prezydenta Polski, jawną dyskryminację środowisk LGBT.

Zaczęło się od podpisania przez prezydenta Andrzeja Dudę homofobicznej Karty Rodziny, w której znalazł się punkt dotyczący “obrony dzieci przed ideologią LGBT”. Zapisy dyskryminujące tęczową społeczność wywołały ogólnopolską dyskusję. Z jednej strony na prezydenta Dudę spadła ogromna krytyka za dzielenie Polaków na lepszych i gorszych ze względu na orientację seksualną. Zareagowały m.in. organizacje wspierające społeczność LGBT apelując do głowy państwa o zaprzestanie działań dyskryminujących mniejszości seksualne. 

Partyjni koledzy prezydenta, jak można się było spodziewać, stanęli za nim murem dając popis prawdziwej pogardy i nienawiści wobec osób LGBT. Zaczął europoseł PiS Joachim Brudziński pisząc w mediach społecznościowych, że “Polska bez ideologii LGBT jest piękniejsza”. Poproszony o komentarz do tych słów wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Żalek powiedział: „LGBT to nie są ludzie, to ideologia”, za co został wyrzucony ze studia. W jego obronie stanął prezydent Andrzej Duda, który nazwał „ideologię LGBT” „neobolszewizmem”. Kontrowersyjną wypowiedź głowy polskiego państwa cytowały największe światowe tytuły prasowe. Na głowę państwa spadła kolejna fala krytyki, na którą prezydent odpowiedział w mediach społecznościowych broniąc się, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu.  

Martyna Sokołowska

2 Responses to "„Nie bądźmy obojętni wobec mowy nienawiści”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.