Chcą „rozbzykać” miasto

Wizualizacja pasieki na dachu Galerii Rzeszów ma być gotowa do 20 lipca br. Fot. #TAKdlaPszczół

RZESZÓW. Czy zabetonowane ulice okażą się przyjazne pszczołom?

„Pasieka w Sercu Miasta”, która powstanie w ramach programu edukacyjno-pomocowego #TAKdlaPszczół, znajdzie się na dachu Galerii Rzeszów. Czy przy panującej w mieście „betonozie” pszczoły będą miały co zapylać?

Początki programu sięgają końca 2018 r., kiedy prywatna pasieka Rafała Szeli, twórcy programu, stała się celem nieznanego sprawcy, który wytruł 2,5 mln pszczół z 66 rodzin. Do odbudowy utraconego dorobku dołączył jego brat Maciej, z którym wspólnie stworzyli pierwszy na świecie Bank Pszczeli. – Nie mogłem tak po prostu się poddać. Wsparcie i każde dobre słowo, którym zostaliśmy obdarzeni przez setki osób, posłużyło do zrobienia czegoś więcej niż odbudowa prywatnej pasieki. Dzięki temu powstał program #TAKdlaPszczół, radość nas wszystkich. Za zło trzeba odpłacać dobrem, w zdwojonej sile – mówi pszczelarz Rafał Szela.

„Miejska dżungla stanie się bardziej zielona”

Pasieka, która zostanie stworzona w ścisłym centrum, powstanie dzięki współpracy władz miasta, Galerii Rzeszów i twórców programu. – Zakładanie pasiek w miastach to na całym świecie coraz popularniejszy sposób na wspieranie zrównoważonego rozwoju. Rzeszowskie pszczoły sprawią, że miejska dżungla stanie się bardziej zielona – tłumaczy Stanisław Sienko, zastępca prezydenta Rzeszowa.

Czy jednak zabetonowane ulice okażą się przyjazne pszczołom? Okazuje się, że tak. – Przyroda nie zna przerwy w kwitnięciu roślin. W okolicy Galerii Rzeszów jest przede wszystkim jedna z najbardziej zielonych części miasta. Jest park przy ul. Cieplińskiego i Pułaskiego. Są tereny na Staromieściu i przy Wisłoku. Generalnie pszczoła miodna ma zasięg do trzech kilometrów. Tak naprawdę będą miały w zasięgu całe miasto – zaznacza Maciej Szela.

Nie ma zagrożenia

Co ciekawe, w trosce o spokój mieszkańców rodziny pszczele, które zostaną umieszczone w pasiece będą podlegały specjalnej selekcji. – Te pszczoły będą charakteryzować się wysoką łagodnością – dodaje Maciej. Natomiast miód, który wyprodukują owady, wesprze realizację programu #TAKdlaPszczół i Banku Pszczelego, który polega m.in. na pomocy osobom, którym zniszczono pasieki.         Lokalizacja pasieki na tak wysokiej przestrzeni to nie przypadek. – Pszczoły, które są zajęte zbieraniem nektaru, nie żądlą. Bronią one jedynie gniazda i zgromadzonych zapasów, więc na pewno nikomu nie zagrażają – wyjaśnia pszczelarz.

Pasieka, którą prezentujemy na załączonej wizualizacji, ma być gotowa do 20 lipca br. Jak na razie nie ma w planach kolejnych takich punktów w mieście. Pomysłodawcy akcji zapowiadają kolejne działania, które staną się podstawą opracowanej strategii Miasta Rzeszowa na rzecz pszczół i dzikich zapylaczy.

Rafał Bolanowski

9 Responses to "Chcą „rozbzykać” miasto"

Leave a Reply

Your email address will not be published.