
KRAJ, PODKARPACIE. Uznanie specjalizacji z chorób zakaźnych za priorytetową, a przez to lepiej płatną, ma zachęcić młodych lekarzy do tej dziedziny medycyny.
Zmieniającą się sytuacją epidemiologiczną w kraju tłumaczy resort zdrowia umieszczenie na liście priorytetowych dziedzin medycyny chorób zakaźnych, a także medycyny paliatywnej oraz chirurgii dziecięcej. Kolejnym powodem jest niedobór specjalistów tych dziedzin, wynikający przede wszystkim ze zbyt słabych zarobków. Uznanie specjalizacji za priorytetową gwarantuje wyższe wynagrodzenie – na start lekarz rezydent dostaje 4,7 tys. zł, a nie 4 tys. zł, jak w specjalizacjach nieuznawanych za priorytetowe. Po dwóch latach pracy przysługuje mu 5,3 tys. zł i prawo do bonu patriotycznego w wysokości 700 zł brutto.
Jak wynika z Centralnego Rejestru Lekarzy, specjalizację z chorób zakaźnych ma w Polsce 1122 lekarzy, z czego w pełni samodzielnych jest 1006 (na Podkarpaciu 39, z których 27 ma II stopień specjalizacji). W trakcie szkolenia specjalizacyjnego jest natomiast 124 lekarzy, którzy nie zdołają jednak zasypać luki pokoleniowej – średnia wieku polskiego zakaźnika wynosi bowiem 60 lat i większość z nich za kilka lat przejdzie na emeryturę. W rozporządzeniu czytamy, że istotny brak specjalistów w tej dziedzinie uwidoczniła epidemia Covid-19. Zdaniem ustawodawcy, brak zainteresowania tą dziedziną wynika także ze słabych zarobków – zakaźnicy pracują głównie w publicznej służbie zdrowia i nie mają szansy podreperować finansów w przychodniach prywatnych.
Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.
Anna Moraniec



4 Responses to "Koronawirus przypomniał o chorobach zakaźnych"