Tutaj wyszperasz skarby za grosze

Galicyjska Graciarnia to jedna z największych giełd staroci w regionie. Ściąga turystów z całej Polski, a także Ukrainy i Słowacji. Fot. Martyna Sokołowska

Planując weekend w Sanoku warto w najbliższą niedzielę zajrzeć na Rynek Galicyjski w Muzeum Budownictwa Ludowego, gdzie odbędzie się Galicyjska Graciarnia – największa w regionie giełda staroci, która od lat cieszy się rosnącym zainteresowaniem turystów.

To wydarzenie dla wszystkich – zbieraczy, kolekcjonerów i amatorów starych, oryginalnych i niepowtarzalnych przedmiotów. Ściąga miłośników staroci nie tylko z Sanoka i okolic, ale i z całego Podkarpacia, a nawet odległych zakątków Polski i zza granicy. – To prawda. Nasi lokalni wystawcy to stali bywalcy giełdy, ale gościmy też wystawców z Krakowa, Lublina, Wrocławia, a także np. Bardejowa i Preszowa – mówi Marcin Krowiak z Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Wśród nich są tacy, którzy przyjeżdżają zaprezentować swoją kolekcję i pochwalić się często gromadzonymi przez dziesięciolecia zbiorami, jednak zdecydowana większość nastawia się na handel. – Przywożą dosłownie wszystko, począwszy od starych książek, poprzez płyty, monety, biżuterię, ręcznie zdobioną porcelanę, srebrną zastawę, a nawet zabytkowe zegary i antyczne meble – wylicza Marcin Krowiak.

Skarby za grosze

I tak ciekawą książkę można na niektórych stoiskach kupić już od złotówki. Za płyty winylowe, drobne figurki czy biżuterię trzeba zapłacić od kilku do kilkunastu złotych. Zakup porcelanowej zastawy, szlachetnej biżuterii czy zabytkowych mebli to już wydatek rzędu od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. – Zdarza się, że sami upolujemy prawdziwą perełkę. Kupiliśmy, np. księgę talmudyczną z przełomu XIX i XX wieku do synagogi, skrzynkę pocztową w bardzo dobrym stanie z okolic Brzozowa z okresu międzywojennego i sporo drobnych przedmiotów, które trafiły do Urzędu Pocztowego w Rynku Galicyjskim – opowiada Marcin Krowiak. Jest też coś dla miłośników regionalnej kuchni. Można tutaj zaopatrzyć się w aromatyczne naturalne przyprawy i herbaty, domowy chleb, ciasta, sery i miody. Słowem – każdy, nawet najbardziej wybredny zwiedzający znajdzie coś dla siebie.

Bezpieczeństwo najważniejsze

W tym roku z powodu pandemii koronawirusa giełda ruszyła z kilkutygodniowym opóźnieniem. – Bezpieczeństwo wystawców i turystów jest dla nas najważniejsze, dlatego Graciarnia została przygotowana zgodnie z przepisami – zapewnia nasz rozmówca. Wystawcy mają wyznaczone strefy, gdzie mogą się rozkładać, tak, aby zachować między stoiskami wymaganą odległość. Obowiązuje ich zakrywanie nosa i ust oraz noszenie rękawiczek. Zwiedzający na zewnątrz nie mają obowiązku noszenia masek, ale w obiektach muszą już obowiązkowo je zakładać.

Zobacz Rynek Galicyjski

Przy okazji można zwiedzić Rynek Galicyjski, który stanowi syntezę dawnych miasteczek, charakterystycznych dla południowo-wschodniej Polski. Odtworzone budynki pochodzą z 14 miejscowości Podkarpacia. Są tam m.in. karczma, poczta, urząd gminy, apteka, sklep oraz zakłady: stolarski, fryzjerski, krawiecki, szewski, zegarmistrzowski i fotograficzny. Zostały wyposażone w meble, sprzęty i urządzenia dające zwiedzającym pełny obraz życia, pracy oraz wypoczynku mieszkańców galicyjskiego miasteczka. – Za darmo można wejść i zobaczyć, jak działa piekarnia, ciastkarnia, poczta, apteka, fryzjer czy stolarz – informuje Marcin Krowiak. Pozostałe obiekty można zwiedzać za opłatą, podobnie jak pozostałą część skansenu.

Martyna Sokołowska

One Response to "Tutaj wyszperasz skarby za grosze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.