TAK DLA MASECZEK I MANDATÓW

85 procent Polaków uważa obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych za słuszny. Fot. Pixabay

W centrach handlowych czy sklepach coraz mniej osób zakłada maseczki, a przecież pandemia koronawirusa wciąż nie odpuściła. Większość Polaków drażni nieprzestrzeganie przepisów i aż 67 proc. ankietowanych… popiera kary za łamanie nakazów. Tymczasem w Rzeszowie od początku obowiązku zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych do wczoraj policja pouczyła 209 osób i wystawiła 1 mandat.

Lato w pełni, w związku z czym wiele osób poczuło rozluźnienie jeśli chodzi o obowiązek zasłaniania ust i nosa. Obecną sytuację w pandemii świetnie oddają obrazki ze sklepów, centr handlowych, lokalnych targowisk, a nawet urzędów, gdzie coraz mniej osób nosi maseczki. Bagatelizowanie nakazu szczególnie widać u osób najmłodszych i tych w średnim wieku.

Jako społeczeństwo mniej boimy się koronawirusa, niż jeszcze chociażby w marcu, lecz nie oznacza to, że zagrożenie zniknęło. Każdego dni w Polsce a także na Podkarpaciu przybywa zarażonych osób. Wczoraj w naszym kraju odnotowano 267 nowych zachorowań, we wtorek 299, a w poniedziałek 370. Ten ostatni dzień był również rekordowy w naszym regionie, gdzie stwierdzono 62 nowe przypadki zachorowań.

Rozłożona odpowiedzialność

Większość Polaków czuje zagrożenie, dlatego popiera obostrzenia. Jak wynika z badania UCE Research i Syno Poland dla money.pl, niemal 85 proc. Polaków uważa obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych za słuszny. Co więcej, aż 67,6 proc. ankietowanych akceptuje… kary za łamanie nakazu! – Młodzi ludzie zapominają o problemie, szkoda tylko, że przez nie zakrywanie ust i nosa oraz swój egoizm narażają wszystkich obywateli na ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa – irytuje się pani Maria, mieszkania Rzeszowa. Mimo zgodności Polaków, co do karania osób nie noszących maseczki, większość chciałabym, aby konsekwencje były niskie i miały charakter prewencyjny, a nie uszczuplający budżet. 24,5 proc. Polaków uważa, że mandat za brak maseczki powinien wynosić 50 – 100 zł, a 23,6 proc. popiera mandat w kwocie 100 – 200 zł. Co ciekawe, aż 38 proc. ankietowanych twierdzi, że odpowiedzialność za brak maseczki w sklepach powinna być rozłożona równomiernie na klienta i właściciela oraz pracownika sklepu. Jak sprawy by nie analizować, maseczki w przestrzeni publicznej wydają się być potrzebne, a bagatelizowanie obowiązku zauważa także Policja.

Policja: nie karać, a upominać

– Od początku obowiązku zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych do 15 lipca na terenie powiatu rzeszowskiego podjęto 207 interwencji, z czego 38 w sklepach – wskazuje Adam Szeląg, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – Łącznie funkcjonariusze pouczyli 209 osób i wystawili 1 mandat karny. Naszym celem nie jest karanie obywateli, a ich upominanie i przestrzeganie przed niebezpieczeństwem – dodaje.

Kamil Lech

16 Responses to "TAK DLA MASECZEK I MANDATÓW"

Leave a Reply

Your email address will not be published.