
W czwartek informowaliśmy czytelników „Super Nowości” o tym, że od 17 lipca miasto Rzeszów będzie płacić większe rachunki za energię cieplną, co nie podoba się prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi. Włodarz wystosował do premiera Mateusza Morawieckiego pismo z prośbą o interwencję w sprawie działań PGE Energia Ciepła. Otrzymaliśmy stanowisko spółki.
W ostatnich dniach rzeszowskie spółdzielnie mieszkaniowe wyraziły zaniepokojenie planowanymi od piątku (17 lipca) podwyżkami cen za ciepło. W związku z tym prezydent Tadeusz Ferenc postanowił zainterweniować i skierował do premiera Mateusza Morawieckiego pismo z prośba o interwencję w PGE EC. – Zwracam się do Pana z prośbą o podjęcie działań w celu ochrony samorządów, a docelowo także obywateli przed monopolistycznymi praktykami spółki państwowej PGE Energia Ciepła S.A, która narzuca rażąco wygórowane ceny z tytułu sprzedaży ciepła, dążąc w ten niedopuszczalny sposób do maksymalizacji zysku – pisał Ferenc.
Jak wskazuje ratusz, miasto płaciło dotychczas spółce PGE EC za energię ciepła 7438,78 zł netto za 1 MW, natomiast po podwyżce będzie płacić 8589,45 zł za 1 MW. – Cena jest zatem wyższa o 15,5 proc. od ceny dotychczasowej – wskazuje Ferenc. W jego ocenie ucierpią na tym mieszkańcy, samo miasto oraz przedsiębiorcy, którzy niejako zostaną obarczeni kosztami.
W czwartek otrzymaliśmy stanowisko PGE EC dotyczące podwyżki cen za ciepło. Dowiadujemy się z niego, że zmiana taryfy jest wynikiem zmiany ceny referencyjnej na ciepło, ogłoszonej przez Prezesa URE, a ceny referencyjne wzrosły dla wszystkich paliw, a w szczególności dla węgla o 11,4 proc. i dla gazu o 13,2 proc. – Największy wpływ na wzrost cen ciepła mają w ostatnich latach dwa czynniki fundamentalne – koszt paliwa i uprawnień do emisji CO2 – czytamy w komunikacie biura prasowego PGE EC.
Kamil Lech


