„Poślizg” w TK do 18 sierpnia

Fot. Mat. prasowe

Po ponad 2,5 roku Trybunał Konstytucyjny w środę, 15 lipca zajął się zaskarżoną doń ustawą dezubekizacyjną. Organ miał zbadać, czy wspomniana ustawa jest zgodna z Konstytucją RP. Pytanie o to skierował do TK na początku 2018 r. warszawski Sąd Okręgowy. Trybunał, któremu przewodniczy Julia Przyłębska, ta sama, którą prezes PiS, Jarosław Kaczyński nazwał swoim „odkryciem towarzyskim” ustawie, dotyczącej ok. 40 tys. polskich obywateli poświęcił zaledwie… godzinę. Po takim bowiem czasie obrad Przyłębska ogłosiła przerwę w nich do 18 sierpnia.

Ustawa dezubekizacyjna z 16 grudnia 2016 r. zakłada drastyczne obniżenie emerytur i rent byłym funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL i dotyczy około 40 tys. Polek i Polaków, często osób starszych i sędziwych. W styczniu 2018 r. trzyosobowy skład sędziów warszawskiego Sądu Okręgowego skierował do Trybunału Konstytucyjnego zapytanie, czy ustawa jest zgodna z Ustawą Zasadniczą RP.

Nie można dwa razy orzekać w tej samej sprawie

Wg prawników wynikająca z ustawy obniżka świadczeń rentowych i emerytalnych jest zbyt restrykcyjna i narusza zasadę proporcjonalności pomiędzy zastosowanymi środkami, a celem państwa. Z „prawniczego” na „nasze” oznacza to, że sędziowie uznali, iż obniżenie świadczeń według tej ustawy to rodzaj represji i kary dla byłych funkcjonariuszy, a nie racjonalne działanie państwa. Do tego sąd zauważył, że już w 2009 r. przyjęto pierwsze obniżki świadczeń dla byłych funkcjonariuszy PRL i była to skuteczna forma sankcji za ich służbę na rzecz państwa totalitarnego. Ponowne działanie tego rodzaju, czyli ustawa dezubekizacyjna z 2016 r. narusza zatem jedną z fundamentalnych zasad, która mówi, że nie można dwa razy orzekać w tej samej sprawie i tym samym dwa razy karać za to samo. Takie też argumenty podnosił podczas środowej rozprawy w tej sprawie przed TK sędzia sprawozdawca Justyn Piskorski. Reprezentujący urząd prokuratora generalnego prokurator Robert Hernand wnosił natomiast o uznanie ustawy w całości za zgodną z Konstytucją. Wtórował mu poseł PiS reprezentujący na rozprawie Sejm, Arkadiusz Mularczyk.

Trybunał Kabaretowy”

Kto jednak miał nadzieję, że TK zechce szybko rozstrzygnąć tę sprawę, był naiwny. – Trybunał Kabaretowy rozpoczął spektakl pod przewodnictwem „odkrycia towarzyskiego” prezesa Kaczyńskiego, po czym po godzinie go zakończył– komentuje ironicznie Jacek Mykita z Przemyśla, którego ustawa dezubelizacyjna także dotyczy. – Kłamliwy przekaz polityków władzy wskazuje, że ustawa to „obcięcie” nienależnych przywilejów byłym funkcjonariuszom służb PRL – wyjaśnia. – Kłamliwość i perfidia granicząca z bandyckim działaniem polega na przykryciu terminu praw nabytych w drodze ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym z 1994 r. czyli po zmianie ustrojowej w 1989 r. – tłumaczy. – Proces łamania Konstytucji w tym przypadku nastąpił z inicjatywy tej władzy. Oczywiście pokazują oni, że nic się nie stało i to tylko kosmetyczny zabieg, czyli pozbawienie godności wielu ludzi. I na rozprawie z 15 lipca 2020 r. też nic się nie stało, bo dotyczy to tylko grupy wyjętej spod prawa. Tak władza chce pokazać swoim wyborcom, że wszystko może – stwierdza J. Mykita. – Najniebezpieczniejsze jest to, że takie manipulowanie władzy przy świadczeniach może dotyczyć nie tylko grup zawodowych ujętych w odrębnych systemach emerytalnych ale też i świadczeniobiorców z powszechnego systemu emerytalnego! Władza pokazuje niby rozliczenie z przeszłością, a przykrywa możliwość grabieży wszystkich emerytów- ostrzega przemyślanin, dodając że: – Wskutek ustawy represyjnej ok. 1200 osób zmarło nie doczekawszy sprawiedliwości w sądzie. 60 osób zmarło przez samobójstwa oraz przez odmowę przyjmowania leków. Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych prowadzi ewidencję takich smutnych przypadków – zauważa.

18 sierpnia bez gwarancji rozstrzygnięcia

Tymczasem nie ma żadnej gwarancji, że 18 sierpnia nastąpi rozstrzygnięcie przez TK. – Są dwie możliwości: pierwsza to przeciąganie zakończenia postępowania aby zgodnie z ustawą kagańcową „mrozić” sędziów rozpoznających odwołania od decyzji obniżających świadczenia emerytalne, czyli utrzymanie stanu zawieszenia i druga, czyli zakończenie sprawy uznając ustawę represyjną za zgodną z Konstytucją, aby otworzyć drogę do procesu obniżenia świadczeń emerytalnych w odrębnych systemach lub w powszechnym systemie – prorokuje Jacek Mykita. Jak będzie, dowiemy się 18 sierpnia.

Monika Kamińska

17 Responses to "„Poślizg” w TK do 18 sierpnia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.