Spokojnie, to tylko (głupia) petycja

Wg projektu ustawy, osoby które 31 października zapukają do drzwi mieszkań i zaproponują „cukierek albo psikus”, miałyby zapłacić 500 zł albo nawet podlegać karze ograniczenia wolności.
Fot. Pixabay

Ostatnio Polskę obiegła wiadomość, że sejmowa komisja zajmować się będzie kwestią… Halloween. Posłowie mieliby się zastanawiać, czy za przebranie się 31 października za kościotrupa czy czarownicę należy trafić na minimum 15 dni do aresztu, czy też niekoniecznie. Niektórzy podejrzewali, że to tzw. fejk, czyli nieprawdziwa informacja, ale jednak nie!

Kto jednak lubi bawić się w Halloween nie powinien się bać, bo na kontrowersyjny pomysł karania za halloweenowe zabawy nie wpadli bsłowie, a anonimowy nasz rodak. Dlaczego zatem owym pomysłem zajmą się parlamentarzyści? To pokłosie ustawy, która daje możliwość składania dowolnych petycji każdemu.

O tym, że posłowie zajmą się petycją zakładającą, że za obchodzenie Halloween będzie można trafić do aresztu, jako pierwsza poinformowała „Rzeczpospolita”. Przytoczono dosłownie jakiego zapisu w polskim prawie chciałby kierujący petycję anonimowy Polak: „kto w dniu 31 października danego roku kalendarzowego przebiera się za straszną postać, w szczególności za kościotrupa, czarownicę, wampira, diabła lub inną kojarzącą się z piekłem istotę, podlega karze ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy od 15 dni”. Projekt ustawy autorstwa naszego rodaka zakłada, że aresztowi podlegaliby nie tylko dorośli, ale także… dzieci. Do tego wg projektu ustawy, osoby które 31 października zapukają do drzwi mieszkań i zaproponują „cukierek albo psikus”, miałyby zapłacić 500 zł albo nawet podlegać karze ograniczenia wolności. Przypomnijmy, że w Halloween bawią się zazwyczaj dzieci. Rodzice fanów amerykańskiego święta mieliby za pozwalanie im na takie zbytki trafiać na 10 dni do aresztu. A wszystko to dlatego, że zdaniem twórcy projektu ustawy, „Halloween próbuje młodemu pokoleniu wywrócić w głowie sens uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego”.

Sejm musiał się tym zająć

Projekt do Sejmu trafił końcem kwietnia, a na początku czerwca marszałek Elżbieta Witek (PiS) skierowała go do Komisji ds. Petycji, której przewodniczy poseł Sławomir Piechota (KO). Kto jednak chciałby panią marszałek skrytykować za zmuszanie posłów do zajmowania się takimi, delikatnie mówiąc, dziwnymi pomysłami, musi wiedzieć, że zwyczajnie nie miała ona wyjścia. W 2014 r. w życie weszły przepisy prawne, które każdemu obywatelowi dają możliwość składania petycji do władz dowolnego szczebla! Nie wymaga się przy tym, by poza składającym ktoś jeszcze daną petycję poparł, a nawet by ktoś jeszcze o niej wiedział. Być może idea takiego uregulowania prawnego była szczytna, ale w praktyce doprowadziła do sytuacji, kiedy każdy z nas może najdziwniejszy i sprzeczny z prawem pomysł kierować gdzie nam się spodoba i zależnie od szczebla władzy stosowne komisje będą się nimi zajmować. I tak będzie w przypadku tego projektu ustawy. Jak poinformował przewodniczący sejmowej Komisji ds. Petycji Sławomir Piechota tą sprawą komisja zajmie się nieprędko, bo może końcem września lub nawet w październiku. Wynika to z faktu, że komisja już ma zaległości, bo miała przerwę w pracy z racji pandemii koronawirusa.

Burza w Internecie

Jednak sam pomysł naszego anonimowego rodaka wywołał istną burzę w Internecie. Jedni się śmieją do rozpuku, inni oburzają, że Sejm takimi sprawami musi się zajmować, ale nie brak i zwolenników proponowanych kar za przebieranie się 31 października i w ogóle świętowanie Halloween. Temat tego amerykańskiego święta powraca w Polsce w zasadzie co roku. Mowa jest wtedy o profanowaniu święta Wszystkich Świętych, które obchodzimy 1 listopada, ale także o niepotrzebnym czerpaniu z obcych tradycji oraz nawet o „otwieraniu drzwi szatanowi” poprzez takie zabawy. Tymczasem w Polsce, poza okresem boomu Helloween, podobnie zresztą jak Walentynki, cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem.

Monika Kamińska

3 Responses to "Spokojnie, to tylko (głupia) petycja"

Leave a Reply

Your email address will not be published.