
PODKARPACIE. Duża pomoc socjalna generuje biedę. Opieka społeczna próbuje mobilizować ludzi do aktywności.
Pomoc socjalna sama w sobie generuje biedę. Im więcej takiej pomocy się ludziom udziela, tym łatwiej im wpaść w pułapkę bierności. Przyjmują pomoc i nie próbują działać aby zmienić swoja sytuację. Wpadają w rodzaj depresji, każde działanie wydaje im się bezcelowe i bez szans na powodzenie. Są też tacy, którym tak jest po prostu dobrze i nie chcą nic zmieniać.
– Jest wiele osób, które popadły w uzależnienie od zasiłków i marazm życiowy. Pracujemy miesiącami, a nawet latami aby zmobilizować ich do aktywności, aby chciało im się chcieć – mówi Teresa Miazgowicz, specjalista pracy socjalnej z MOPS w Rzeszowie.– Są rodziny i ludzie tak nieporadni, że trzeba ich praktycznie wychowywać.
Ludzie korzystający z pomocy dostają zasiłki, gminy przyznają im mieszkania, dostają dary z różnych organizacji charytatywnych. Tymczasem zwykli ludzie, muszą płacić za mieszkanie i ciężko pracować, żeby utrzymać siebie i swoja rodzinę. – Moi sąsiedzi biorą zasiłki, dostają darmowe jedzenie nie płacą za mieszkanie, wszystko przepijają nigdy nie pracowali i tak samo wychowują swoje dzieci – denerwuje się pan Michał Czarnota z Rzeszowa. – mają wieczne wczasy pod gruszą i na bani na nasz koszt. Pomoc powinna być dla ludzi, którzy coś robią żeby zmienić swoja sytuację a nie dla wiecznych bumelantów.
– Jedną z form aktywizacji ludzi korzystających z naszej pomocy jest system kontraktów – mówi Irena Marszałek, zastępca dyrektora MOPS w Rzeszowie. – Polega to na tym, że umawiamy się z podopiecznym, że dostanie dodatkowy zasiłek celowy a on podejmie np. szkolenie zawodowe, albo zacznie aktywnie szukać pracy. Zasiłek jaki mu oferujemy ma mu to wtedy umożliwić.
W Rzeszowie MOPS prowadzi specjalne kursy dla swoich podopiecznych. W ramach programu “Czas na aktywność w mieście Rzeszowie” w tym roku przeszkolonych zawodowo zostanie 160 osób. Zdobędą kwalifikacje w różnych zawodach m. in. z branży budowlanej, kosmetycznej, fryzjerskiej i gastronomicznej.
Artur Getler



2 Responses to "Dziedziczenie nędzy"