Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał ją na 25 lat za kratkami

Oskarżona o zabicie własnego dziecka Andrea Cristina P. przyznała się do tego, ale umniejszała w śledztwie swą winę. Fot. Monika Kamińska

30 lipca Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zajmie się sprawą 37- letniej Brazylijki, 37- letniej Andrei Cristiny P. skazanej nieprawomocnie przez przemyski Sąd Okręgowy na 25 lat pozbawienia wolności za zamordowanie w lutym 2018 toku własnego synka, 2- letniego Wiktorka. Apelację w tej sprawie wniosła obrona oskarżonej żądając złagodzenia kary dla swej klientki. Według śledczych kobieta miała zabić swe dziecko z motywów zasługujących na szczególne potępienie. Proces przed przemyskim sądem toczył się z wyłączeniem jawności, najpewniej tak samo będzie podczas apelacji. Czy Sąd Apelacyjny dopatrzy się powodów, dla których Brazylijka powinna za kratkami spędzić mniej niż ćwierć wieku?

Przypomnijmy: w lutym 2018 roku, w podprzemyskiej Śliwnicy (gm. Krasiczyn) w domu zamieszkałym przez rodzinę P. wybuchł niegroźny pożar. Później okazało się, że najprawdopodobniej wznieciła go synowa starszych państwa P., 35- letnia wówczas Brazylijka, Andrea Cristina P. W pożarze nikt nie ucierpiał, ale wyniesiony z domu 2- letni, Wiktorek był już w bardzo ciężkim stanie i to nie z powodu ognia czy dymu. Dziecko zmarło po przewiezieniu do szpitala mimo wysiłków lekarzy. Sekcja jego zwłok wykazała, że zadano mu aż 8 ran nożem, które spowodowały krwotok masywny i zgon. Grozy wszystkiemu dodawał fakt, że ułożenie ran dziecka wskazywało na to, iż ciosy zadano mu trzymając je na kolanach.

Od początku śledczy o zabicie dziecka podejrzewali jego matkę Andreę Cristinę P. Kobieta także trafiła do szpitala, bo miała dość powierzchowne rady cięte, które jak później ustalono sama sobie zadała. Jeszcze jako hospitalizowana kobieta została tymczasowo aresztowana. Przyznała się do zabicia swego synka. Brazylijkę przebadały dwa zespoły biegłych psychiatrów. Uznano ją za poczytalną i zdolną do odpowiadania przed sądem za swój czyn. Tymczasem w toku śledztwa prokuratura ustaliła, że kobieta działała z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Jaka to jednak konkretnie była motywacja śledczy nie zdradzili do dziś. Taka kwalifikacja czynu powoduje, że dolna granica kary pozbawienia wolności jest wyższa i wynosi 12 lat. Andrei Cristinie P. groziło zatem od 12 do 25 lat lub dożywocie za kratkami.

Proces Andrei Cristiny P. ruszył 22 maja 2019 roku. Sąd Okręgowy w Przemyślu wyłączył jawność procesu ze względu na dobro pokrzywdzonego, czyli ojca zabitego Wiktorka, Piotra P., jak i ogólnie mając na uwadze dobre obyczaje, gdyż dotyczył trudnych i bolesnych spraw rodzinnych. Wyrok zapadł w połowie października zeszłego roku i brzmiał: 25 lat pozbawienia wolności. Jego uzasadnienia opinia publiczna nie poznała z racji wyłączenia jawności procesu. Nieoficjalnie zaraz po ogłoszeniu wyroku wiadomo było, że obrona zamierza odwołać się od decyzji przemyskiego sądu, co też uczyniła. Nie znamy argumentacji obrony mającej przekonać teraz rzeszowski Sąd Apelacyjny, że Brazylijka powinna otrzymać za swój czyn łagodniejszą karę. Rozprawa apelacyjna została wyznaczona na 30 lipca.

Monika Kamińśka

2 Responses to "Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał ją na 25 lat za kratkami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.