
Przemyślanin, Marek Kuchciński (PiS) w minionej kadencji Sejmu był jego marszałkiem. Z funkcji drugiej osoby w państwie zrezygnował sam po tzw. aferze samolotowej, kiedy na jaw wyszło, że rządowe statki powietrzne służyły rodzinie i przyjaciołom Kuchcińskiego za podniebne taksówki. Jednak, jak ujawniła Wirtualna Polska, za rezygnacją z funkcji marszałka nie poszła rezygnacja z pensji tegoż. Za zeszły rok wyniosła ona, bagatela, ponad 188 tys. złotych. Centrum Informacyjne Sejmu na pytanie dziennikarzy Wirtualnej Polski potwierdziło, że Marek Kuchciński do końca poprzedniej kadencji Sejmu brał pobory marszałka. CIS podkreśla, że to zgodne z prawem. Rzecz w tym, że takie świadczenie przysługuje eksmarszałkowi, gdy zostanie odwołany, a Kuchciński sam wszak podał się do dymisji.
Gdy dziennikarze latem zeszłego roku ujawnili, że marszałek Sejmu z Przemyśla, Marek Kuchciński latał rządowymi starkami powietrznymi i to w przysługującym drugiej osobie w państwie statusie HEAD opozycja już domagała się dymisji tegoż. Kuchciński jednak nie rezygnował, nabrał wody w usta i milczał. Bronili go partyjni koledzy, sale niedługo potem światło dzienne ujrzały kolejne oburzające fakty – okazało się, że rządówki latały, jak z marszałkiem, nawet gdy Kuchcińskiego nie było na pokładzie, a jedynie jego rodzina, a ponadto, że z marszałkiem „zabierały” się nimi rożne postronne osoby, jak partyjni koledzy i koleżanki z PiS. To miało już być ponad wyrozumiałość Jarosława Kaczyńskiego, który- jak donosiły wówczas media – zażądał od Kuchcińskiego, by podał się do dymisji. Ten uczynił to w sierpniu zeszłego roku, kiedy do końca kadencji pozostało jeszcze około 3 miesiące. Miejsce Kuchcińskiego w fotelu marszałka Sejmu zajęła Elżbieta Witek, także z PiS.
Tymczasem, jak donosi WP były marszałek zrezygnowawszy nadal brał wynagrodzenie z tytułu …bycia marszałkiem Sejmu. A to właśnie te wynagrodzenie z tytułu bycia marszałkiem było , według oświadczenia majątkowego Kuchcińskiego, największymi zarobionymi przezeń pieniędzmi w zeszłym roku. Dieta parlamentarna posła PiS wyniosła bowiem nieci ponad 30 tys. złotych, prawie 10 tys. złotych to uposażenie poselskie, zaś wynagrodzenie z tytułu pełnienia funkcji marszałka Sejmu to trochę ponad 188 tys. złotych.
Centrum Informacji Sejmu na pytania dziennikarzy WP odpowiedziało, że Marek Kuchciński po rezygnacji z funkcji marszałka nie otrzymał odprawy, a pensję tegoż brał przez 3 miesiące jeszcze będąc zwyczajnym posłem na podstawie ustawy z 1981 roku. Mówi ona jednak o tym, że prawo do otrzymywania przez 3 miesiące dotychczasowego uposażenia mają te osoby pełniące kierownicze funkcje w państwie, które przestały je pełnić wskutek upływu kadencji, albo odwołania ich z tychże funkcji. A Marek Kuchciński przecież sam zrezygnował. – Tak czy tak, jakby miał trochę honoru, to po takiej aferze, jak ta z samolotami nie tylko podałby się do dymisji, ale zrezygnował z tych poborów, nawet gdyby mu przysługiwały – stwierdził w rozmowie z nami przemyślanin. – Są granice pazerności! A ta sytuacja tylko pokazuje, co znaczy według działaczy PiS „tanie państwo”: najpierw wozić swoich za nasze pieniądze samolotami, a potem jeszcze brać pensję marszałka z naszej kieszeni, marszałkiem już nie będąc. Ot taki to „honorowy” człowiek – podsumował.
Monika Kamińska



9 Responses to "Czy szeregowy poseł może dostawać pensję jak marszałek Sejmu?"