
Krzyki, niesmaczne „wycieczki” słowne wobec radnych, nierówne traktowanie szefów zarządów osiedli – to smutny obrazek obrad przemyskiej Rady Miejskiej podczas ostatniej sesji nadzwyczajnej. A podobno poprzednie prezydium RM odwołano, bo… „nie trzymało” standardów.- Teraz „standardy” są takie, że to co się dzieje nie przypomina wcale obrad cywilizowanych ludzi, a jakieś przepychanki – komentują przemyślanie. – Jeśli to ma być „nowa jakość” tej rady, to naprawdę smutno i też wstyd! – dodają.
W sieci krążą już filmiki, na których widać, jak adwersarzy traktuje wiceprzewodniczący RM, Janusz Zapotocki (SLD). – Ty mały sfrustrowany człowieku – zwraca się do radnego KO, Wojciecha Błachowicza. Przewodniczący RM, Maciej Kamiński (PiS) niby apeluje o spokój i szacunek, ale sam nie panuje nad swoim głosem, mimiką i gestykulacją.
Zmiana była konieczna
Na czerwcowej sesji wymieniono prezydium przemyskiej Rady Milejskiej i miejsce przewodniczącej Ewy Sawickiej (KO) zajął dotychczasowy wiceprzewodniczący z PiS, Maciej Kamiński. Z prezydium odwołano także Andrzeja Zapałowskiego (Wspólnie dla Przemyśla), a wiceprzewodniczącymi zostali Robert Bal (Regia Civitas) i Janusz Zapotocki (SLD). Ten ostatni został zawieszony za „Sojusz” z PIS-em w członkostwie swej partii. Jak podkreślali wówczas radni „nowej większości”, zmiana w prezydium była konieczna, bo rzekomo Sawicka i Zapałowski mieli sobie nie radzić w prowadzeniu pracy RM, a ponadto radni spoza KO i Wspólnie dla Przemyśla mieli nie być traktowani poważnie. Niestety już dwie ostanie sesje nadzwyczajne zwołane na wnioski nowej większości pokazały, że atmosfera w przemyskiej RM jest gorsza niż wcześniej. Na drugiej z nich, która odbyła się w czwartek (23 lipca) działy się sceny doprawdy żenujące.

Zaprosili, tylko po co?
– Zostałem, jak i inni szefowie zarządów przemyskich osiedli zaproszony na sesję nadzwyczajną – mówi Jerzy Giec, przewodniczący zarządu osiedla „Rycerskie”. – Chciałem zabrać głos w temacie uchwały dotyczącej inwestycji na osiedlach, bo zabrakło w niej wzmianki o tym, które reprezentuję. Przewodniczący Kamiński odmówił mi, ale za to udzielił głosu szefowi innego osiedla, który chciał… podziękować – relacjonuje Giec. – Jak można zobaczyć na Facebooku tamten przewodniczący spotykał się z panem Kamińskim i chwalił go już w mediach społecznościowych – zauważa szef zarządu „Rycerskiego”. Maciej Kamiński nazwał na Facebooku relację Gieca „kłamstwami, na które musi zareagować”, a niedopuszczenie go do głosu tłumaczył faktem, iż nie zgłosił takiej chęci przed sesją. – Jak miałem zgłaszać, skoro nie wiedziałem, czy radni uwzględnią moje osiedle? – pyta retorycznie Giec.

„Ty mały sfrustrowany człowieku”
Znany z ciętego języka radny KO, Wojciech Błachowicz, także na ostatniej sesji nie krył, że nie podoba mu się tryb, w jakim nowa większość wprowadza uchwały swego autorstwa. – Procedujcie normalnie, a nie jakoś mafijnie, nie gangstersko i pokątnie, ale z udziałem zainteresowanych i z pracami w komisjach i jawnie – apelował radny KO. Potem wypowiadał się przewodniczący Kamiński, który twierdził, że nie mogą mu przejść przez gardło takie słowa, jak Błachowiczowi i w istocie, miał problemy z nimi, za to do słownika odsyłał swoich oponentów zalecając, by go „wziąść” i przeczytać. To doczekało się poza protokołem i mikrofonem reakcji Błachowicza, jednak co mówił wówczas – nie wiadomo. Wiadomo za to, co na to powiedział wiceprzewodniczący RM, Janusz Zapotocki. – Przestań zionąć tym ogniem, tym jadem, ty mały sfrustrowany człowieku., Uspokój się! – zwrócił się do Błachowicza. Krótki filmik z tą właśnie sytuacją umieścili na swoim profilu facebookowym radni KO z komentarzem, że tak „piękne” zachowanie członka prezydium zasługuje na szersze rozpowszechnienie. Wiceprzewodniczący J. Zapotocki w rozmowie z Super Nowościami z tych słów się nie wycofuje: – Słowa utrwalone na nagraniu są jedynie częścią mojej odpowiedzi w stosunku do słów wypowiedzianych na sesji Rady przez radnego Wojciecha Błachowicza, który po raz kolejny przekracza „czerwoną linię” w swoich kłamliwych i obrzydliwych wystąpieniach – komentuje Zapotocki. Wkrótce na profilu radnych KO pojawił się drugi filmik z sesji, na którym widać, że Zapotocki ponownie coś mówi pod adresem swego adwersarza, lecz nie do mikrofonu, zatem nie słychać słów, za to pojawia się sugestia, że mógł to być „rynsztokowy język”.
Monika Kamińska



2 Responses to "Przemyślanie:- To wstyd!"