
Mieszkańcy Przewrotnego (gmina Głogów Młp.) sprzeciwiają się budowie spalarni odpadów niebezpiecznych w ich miejscowości. Miałaby ona spalać aż 15 tys. ton odpadów, w tym środków medycznych. Już teraz mieszkańcy Przewrotnego, również Ci z sąsiedniej gminy Sokołów Młp. maja dość smrodu z firmy Sarii, która spała odpady pochodzenia zwierzęcego. Fetor, szczególnie w lecie jest nie do zniesienia.
Firma Saria z kapitałem niemieckim, spala w Przewrotnem odpady zwierzęce już od 20 lat. Teraz inna firma, Remondis, złożyła wniosek o budowę takiego obiektu w tej samej miejscowości. Kiedy mieszkańcy usłyszeli o planach rozbudowy obiektów Sarii rozpoczęli zbiórkę podpisów. W sołectwie Przewrotne zebrano ponad 600 podpisów i kolejne są pozyskiwane. 25 czerwca burmistrz Głogowa Młp. Wydał obwieszczenie o rozpoczęciu procedury, która mieszkańców uwzględni jako stronę w postępowaniu administracyjnym w sprawie wydania decyzji środowiskowej wobec planów Sarii.
– Mieszkańcy gminy Głogów Młp. mają dość smrodu z zakładu Sarii – mówi Jacek Sułuja z Rozwoju Głogowa Mieszkańcy. – Nie pozwolimy, żeby cierpienie związane z fetorem jeszcze się nasiliło. Teraz mamy odór ze zwierząt, a czeka nas jeszcze ten z leków.
Zebranie pilnowanie przez… policję
W minioną niedzielę (26 bm.) w Przewrotnem odbyło się zebranie wiejskie. To było nietypowe spotkanie, bo porządku na sali pilnowało aż… czterech policjantów. W środku mogli pozostać tylko mieszkańcy Przewrotnego oraz samorządowcy. Mieszkańcy Nienadówki, Trzebuski i Sokołowa Młp. (z sąsiedniej gminy Sokołów Młp.) nie zostali wpuszczeni do pomieszczenia. Tłumaczono to obostrzeniami sanitarnym związanymi z epidemią koronawirusa.
W zebraniu uczestniczyli m.in.: Paweł Baj, burmistrz Głogowa Młp., Józef Jodłowski, starosta rzeszowski oraz Andrzej Ożóg, burmistrz Sokołowa Młp. – Na budowę spalarni nigdy mojej zgody nie będzie – mówił burmistrz Baj. – Zwróciłem się o wydanie decyzji środowiskowej. Poinformowałem o sprawie cztery organy: sanepid, marszałka województwa podkarpackiego, WIOŚ i Wody Polskie. Ale jeszcze nie mam ich opinii. Jeśli te organy negatywnie zaopiniują planowaną inwestycję, to moja decyzja również będzie negatywna.
Sposób na zablokowanie budowy spalarni
– Nie wiem jak pan burmistrz Głogowa zrobi, ale ja bym zarządził konsultacje społeczne w całej gminie – mówił podczas zebrania Andrzej Ożóg, burmistrz Sokołowa Młp. – Jest sposób, żeby skutecznie zablokować plany Sarii. Radni miejscy powinni podjąć uchwałę o sporządzeniu planu zagospodarowania przestrzennego. Dzięki temu teren na którym ma powstać spalarnia ujęty byłby jako teren rolny, objęty całkowitym zakazem zabudowy.
Jeśli byłaby taka uchwała, to starosta, ani nikt inny nie wydałby decyzji o pozwoleniu na budowę. Józef Jodłowski, starosta rzeszowski, powiedział, że trzeba zrobić wszystko, żeby tej spalarni nie było. Urzędnicy mówili, że Polsce nie ma ustawy antyodorowej i nie ma możliwości ukarania firmy za wydobywający się smród. Sami zaś mieszkańcy poinformowali, że jest obowiązująca unijna dyrektywa BAT, która zabrania firmom stawiania instalacji, z których wydobywa się fetor źle wpływający na mieszkańców.
Fetor gorszy niż z Res-Drobu
– Już teraz z firmy Sarii czuć niewyobrażalny smród i dociera on do naszej gminy. Jest o wiele gorszy niż ten wydobywający się z rzeszowskiego Res-Drobu. – Cierpią nie tylko mieszkańcy Przewrotnego, ale i Nienadówki, Trzebuski i Sokołowa Młp. W ub. tygodniu w tej sprawie byłem w dwóch ministerstwach: klimatu i sprawiedliwości i o zagrożeniu spalarnią rozmawiałem z wiceministrami. Jeśli zajdzie potrzeba, to mieszkańcy w ramach protestu, wyjdą na drogę powiatową w Przewrotnem i ja zablokują.
W zebraniu wiejskim w Przewrotnem zabrakło przedstawicieli firmy Sarii i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
pr



4 Responses to "Nie chcą niebezpiecznych odpadów "