
W ubiegłym roku instalacja PGE spalała odpady po 302 zł za tonę. W tym roku miasto było zmuszone podpisać umowę ze stawką ponad 720 zł za taką samą ilość. Władze Rzeszowa zdecydowały, że chcą mieć realny wpływ na koszty w związku z czym chcą rozpocząć budowę własnej spalarni.
Aktualnie możemy stwierdzić, że władze miasta są na ostatniej prostej, jeżeli chodzi o rozpoczęcie inwestycji. Czekają na ostatnią opinie w sprawie inwestycji. – Od pół roku czekamy na wydanie pozytywnej decyzji w sprawie budowy spalarni przez Ministerstwo Środowiska – tłumaczy Andrzej Gutkowski, zastępca prezydenta Rzeszowa.
Udało nam się ustalić, że gdy ministerstwo da „zielone światło” miejskiej spalarni to ratusz chce przygotować odpowiedni przetarg w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Wstępne założenia mówią o stworzeniu instalacji mogącej przetworzyć nawet 90 tys. ton odpadów w ciągu roku. Koszt takiego przedsięwzięcia to aż 360 mln zł. Zaznaczmy, że na budowę istniejącej spalarni wydano ok. 285 mln zł. Skąd ratusz planuje wziąć pieniądze na inwestycję? – Będziemy się nad tym zastanawiać po uzyskaniu zgody ministerstwa. Zakładamy, że inwestycje zrealizujemy we współpracy z gminami ościennymi oraz dzięki wsparciu środków unijnych – dodaje Gutkowski. Co ciekawe miejska spalarnia ma powstać na dwuhektarowej działce przy ul. Ciepłowniczej, czyli w sąsiedztwie instalacje PGE. Warto podkreślić, że odpowiednio zaprojektowana spalarnia może służyć do wytwarzania energii elektrycznej, w związku z czym mieszkańcy Rzeszowa mogli by płacić z tego tytułu dużo mniejsze opłaty.
Kilka lat temu na budowę własnej spalarni zdecydowały się władze Krakowa. Na niedużym terenie około 5,5 ha zbudowano instalację, której koszt wyniósł 666 mln zł netto. Zakład jest zaprojektowany na przyjęcie 220 tys. ton opadów na rok. Na kwotę realizacji „Ekospalarni” w Krakowie składało się dofinansowanie w wysokości 372 mln zł oraz wkład własny miasta na poziomie 294 mln zł. Jeżeli chodzi o cenę netto za odbiór tony odpadów to jest ona prawie trzykrotnie mniejsza od tej jaką władze Rzeszowa płacą PGE i wynosi 241,74 zł.
Przypomnijmy, że już 11 maja br. podczas spotkania w rzeszowskim ratuszu wiceprezes jednej z firm zajmujących się m.in. projektowaniem spalarni, dostawą kotłów oraz skompletowaniem wszystkich urządzeń niezbędnych do wyposażenia tego typu instalacji wyraził chęć realizacji takiej inwestycji w mieście.
Rafał Bolanowski



8 Responses to "Spalarnia czeka na decyzję ministra"