Sukces siarkowego muzeum

W Muzeum Polskiego Przemysłu Siarkowego można się dowiedzieć wielu ciekawostek, w tym tej, że jeszcze 20 lat w środku wyrobiska, które zakrywają obecnie wody Jeziora Tarnobrzeskiego stała wysoka na 12 pięter koparka. Fot. Bogdan Myśliwiec

Muzeum Polskiego Przemysłu Siarkowego w Tarnobrzegu najlepszą atrakcją turystyczną w kraju. Konkurs organizował 1 Program Polskiego Radia, a głosy na miejsca, które warto odwiedzić nie tylko podczas wakacyjnych wojaży oddawali słuchacze.

Muzeum Polskiego Przemysłu Siarkowego zostało zgłoszone do konkursu 100 najlepszych atrakcji turystycznych w Polsce. Tarnobrzeska placówka została zakwalifikowana do grupy „natura” i nie dała konkurencji żadnych szans. Muzeum jest nie tylko unikatowe w skali Europy, skrywa ponad 7 tys. eksponatów i można w nim poznać mnóstwo ciekawostek związanych z „polskim złotem”.

Przemysł siarkowy zlokalizowany w Tarnobrzegu był fenomenem na skalę światową. Nigdzie indziej nie odkryto jak dotąd większych złóż. Gdy powstały zakłady, trafiono akurat na koniunkturę i siarka z Tarnobrzega wysyłana była na cały świat. Polska posiadała największą na świecie flotę siarkową, na 15 statków służących do transportu tego surowca, osiem należało do Polski. Byliśmy największym eksporterem siarki na świecie. W ciągu zaledwie jednego pokolenia, zabudowa Tarnobrzega powiększyła się kilkunastokrotnie. Zakłady zatrudniały tysiące ludzi. Tylko kadra inżynierska w KiZPS „Siarkopol” liczyła półtora tysiąca pracowników. Dzięki siarce, pracę w Tarnobrzegu miało ponad 20 tysięcy osób.

Dziś, w miejscu gigantycznego wyrobiska nie ma śladu po przemyśle. Jest za to jeden z najgłębszych akwenów wodnych w Polsce, a na tarnobrzeskim osiedlu Dzików działa Muzeum Polskiego Przemysłu Siarkowego.

Pomysłodawcą utworzenia i dyrektorem muzeum jest dr Adam Wójcik – Łużycki. Od lat gromadzi on siarkowe eksponaty i ciekawostki.

– Nie jest tajemnicą, że król Zygmunt III Waza interesował się chemią i wraz ze znanym alchemikiem Michałem Sędziwojem wykonywał na Wawelu różne doświadczenia chemiczne. W listopadzie 1595 roku z tego właśnie powodu wybuchł na Wawelu pożar, który zniszczył sporą część zamku. W lutym następnego roku król przeniósł się do Warszawy i wkrótce przeniósł tam także stolicę. Kto wie, może używali wówczas siarki? Wszak to bardzo łatwopalny surowiec – opowiadał nam kiedyś podczas oprowadzania po muzeum dr Adam Wójcik – Łużycki.

Siarka była także jedną z pierwszych broni chemicznych. Jej zapach drażnił przeciwników, a według historyka była ona wykorzystana przez Turków w czasie bitwy pod Legnicą, która odbyła się 9 kwietnia 1241 roku. Takich, ale i innych siarkowych ciekawostek zgromadzono w Muzeum Polskiego Przemysłu Siarkowego dużo więcej.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.