Pensjonariusze są szczęśliwi

Odseparowanie od świata zewnętrznego, najbliższych osób, ma bardzo zły wpływ na psychikę i i dobrostan fizyczny – mówi Katarzyna Górka. Fot. Wit Hadło

O złagodzenie obostrzeń prosili wszyscy. Pensjonariusze, ich rodziny, a nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, dostrzegło, że przedłużające się odcięcie od świata zewnętrznego osób przebywających w domach pomocy społecznej może mieć długofalowe negatywne skutki. Poleciło więc wojewodom analizę wprowadzonych restrykcji w DPS pod kątem tego czy ograniczenia są uzasadnione i czy można złagodzić zakazy i umożliwić odwiedziny z zachowaniem reżimów sanitarnych. Okazało się że tak.

– To bardzo dobra decyzja. Długotrwała izolacja, brak kontaktu z najbliższymi, bardzo źle wpływa na psychikę, szczególnie osób starszych, mających dużo wolnego czasu. Pojawić się mogą u nich nawet stany depresyjne. Mówi się, że w w zdrowym ciele, zdrowy duch, ale to powiedzenie można z powodzeniem odwrócić. Zdrowa dusza ma bardzo pozytywny wpływ na dobrostan fizyczny – mówi Katarzyna Górka, psychoterapeuta i psycholog z Rzeszowa.

Wszystkie cztery rzeszowskie DPS-y wystąpiły do sanepidu z prośbą o zgodę na przywrócenie odwiedzin. Część z nich już ją dostała, część jeszcze czeka. Jak mówi Jadwiga Gładka – Czerwonka, dyrektor DPS dla Dorosłych Niepełnosprawnych Intelektualnie w Rzeszowie, który jest w trakcie wdrażania koniecznych procedur ich pensjonariusze byli już bardzo spragnieni bezpośredniego kontaktu z najbliższymi, a od marca go nie mieli. Dyrektor podkreśla, że oczywiście boją się zakażenia, tym bardziej, że mieszkańcy DPS mają z reguły wiele chorób obciążających. – Jesteśmy jednak zamknięci już od 15 marca. Podopieczni znosili to do tej pory z wielkim zrozumieniem, byli niezwykle zdyscyplinowani, cierpliwi. Jednak bardzo już tęsknią za swoimi bliskimi, za rodzinami – tłumaczy dyrektor. – Nie każdy mógł porozmawiać nawet przez telefon z rodzinami, bo mamy i takich, którzy nie mówią, nie słyszą. A ten kontakt jest dla nich bardzo ważny. Wszyscy to widzimy. Są smutni, ich stan się pogarsza. Na wieść o możliwych odwiedzinach widać radość w oczach. Przed pandemią niektórzy mogli wychodzić na zewnątrz, np. do sklepu. Teraz jest to niemożliwe. Pozostaje spacer po ogrodzie.

Jak będą wyglądały odwiedziny w czasach pandemii? – Mamy przygotowaną specjalną strefę, gdzie znajduje się stolik i krzesełka. Musi być zachowana 2-metrowa odległość, maseczki, rękawiczki, środki dezynfekcyjne. Będzie też mierzona temperatura gościom DPS-u. Aby w pełni zabezpieczyć naszych mieszkańców.

– Możliwość utrzymywania relacji ze światem zewnętrznym, co dotyczy kontaktów z rodziną, przyjaciółmi i bliskimi jest elementem prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Prawo to jest chronione przez Konstytucję, a także prawo międzynarodowe. Sam fakt przebywania w domu pomocy społecznej nie może pozbawiać realizacji tego prawa” – mówi adw. Jarosław Jagura, prawnik HFPC.

Anna Moraniec

One Response to "Pensjonariusze są szczęśliwi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.