Przez 5 lat gwałcili małoletnią

Fot. Archiwum

W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie zapadł nieprawomocny wyrok w głośnej sprawie wykorzystywania seksualnego dziewczynki z Malawy. Horror dziecka miał trwać aż 5 lat, a w tym czasie dziewczynka miała być m. in. wielokrotnie zmuszana przemocą przez 5 mężczyzn z tej samej miejscowości w tym jej przyrodniego brata do obcowania z nimi płciowo.

Proces trwał ponad rok – ruszył 8 kwietnia 2019 r. Na ławie oskarżonych zasiadło 5 mężczyzn: Mariusz N., przyrodni brat dziewczynki, Grzegorz D., Franciszek D., Andrzej M. i Franciszek K. Najmłodszy z nich – N. ma obecnie 42 lata, najstarszy – 68. W sądzie pojawiła się wówczas kilkunastoosobowa grupa mieszkańców Malawy, którzy przyjechali wesprzeć 4 z 5 oskarżonych – z wyjątkiem Mariusza N. „Bronimy naszych sąsiadów, bo wierzymy od początku, że są niewinni” – mówili nam ze łzami w oczach na sądowym korytarzu. Okrzyki „Jesteśmy z wami!” rozbrzmiewały też na sali sądowej, gdy wprowadzano na nią trójkę oskarżonych przebywających w areszcie tymczasowym: N., K. i D. Pozostali dwaj przebywali na wolności. Ze względu na dobro dziewczynki proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Wyrok zapał niedawno – jest jawny, ale jego uzasadnienie, ze względu na utajnienie procesu, już nie.

Gwałty, molestowanie, nagrywanie, grożenie

Jak poinformował Super Nowości sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie, wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych zarzucanych im przez prokuraturę czynów. Najsurowszą karę sąd wymierzył Mariuszowi N. Mężczyzna został skazany na 15 lat więzienia za wielokrotne zmuszanie przemocą przyrodniej siostry do obcowania płciowego, co miał robić sam oraz wspólnie z pozostałymi oskarżonymi, molestowania jej, utrwalania treści pornograficznych z jej udziałem, grożenia jej gdyby chciała poskarżyć się komuś na swoją krzywdę i znęcanie się nad nią. 42-latek otrzymał również 15-letni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 10 metrów. – Grzegorza D. sąd uznał za winnego zmuszania przemocą pokrzywdzonej do obcowania płciowego, doprowadzenia do poddania się innym czynnościom seksualnym, utrwalania treści pornograficznych z jej udziałem i grożenia, za co skazał go na karę 9 lat pozbawienia wolności – mówi sędzia Tomasz Mucha – Pozostałych oskarżonych: Franciszka D., Andrzeja M. i Franciszka K. sąd uznał za winnych gwałtów i molestowania seksualnego, a Franciszka K. dodatkowo za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem pokrzywdzonej. Wszyscy zostali skazani na kary 8 lat pozbawienia wolności. Czterej oskarżeni otrzymali 10-letnie zakazy zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem, a cała piątka ma solidarnie zapłacić na rzecz dziewczynki kwotę 100 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

Gdy ich oskarżono, w Malawie zawrzało

O sprawie zrobiło się głośno w grudniu 2018 r., kiedy to Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie poinformowała o oskarżeniu pięciu mieszkańców Malawy o krzywdzenie dziewczynki z tej samej miejscowości. – Jeden z oskarżonych jest przyrodnim bratem dziewczynki, a sprawa wyszła na jaw przy okazji innego śledztwa, które dotyczyło znęcania się w jej rodzinie. Wówczas pojawiły się przypuszczenia, że mogło dochodzić do pewnych czynności wobec tego dziecka – mówił Super Nowościom ówczesny rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prok. Artur Grabowski.

Po tym, gdy opisaliśmy ten fakt na łamach Super Nowości, z naszą redakcją skontaktował się zbulwersowany mieszkaniec wsi zapraszając nas na spotkanie. Na miejscu czekało na nas kilkanaście osób – najbliższych sąsiadów oskarżonych. Wszyscy bronili mężczyzn z wyjątkiem Mariusza N. „Jesteśmy zbulwersowani tym, co zrobiła prokuratura z naszymi sąsiadami” – grzmieli mieszkańcy opowiadając o każdym z nich w samych superlatywach. „Są niewinni!”, „Ręczymy za nich!” – przekrzykiwali się jeden przez drugiego. Postanowili nawet wysłać list do ministerstwa sprawiedliwości z prośbą o objęcie nadzorem tego postępowania i zainteresowanie się tą sprawą. Pod listem podpisało się ok. 200 osób.

Sprawa wyszła na jaw gdy dziewczynkę odebrano rodzinie

Do czynów objętych aktem oskarżenia miało dochodzić, gdy dziewczynka mieszkała jeszcze w Malawie razem ze swoimi biologicznymi rodzicami, bratem matki i swoim przyrodnim bratem. – On był jej opiekunem prawnym jak odebrali matce prawa do niej – mówili mieszkańcy pytani o Mariusza N. i sytuację rodzinną – Tam nie było spokoju, po 3 – 4 razy dziennie policja przyjeżdżała na interwencje. Szyby leciały, przekleństwa, wyzwiska. Awanturował się Mariusz. Nie ma jej we wsi od ok. 2 lat. Jest pod opieką matki zastępczej.

Zapytaliśmy o dziewczynkę również jednego z najbliższych sąsiadów rodziny. – To co tu się działo, to ciężko opisać – przyznał nam wówczas pan Augustyn. – Tylko awantury, k***, ch***, w domu smród, brud i ubóstwo, a ta dziewczynka cierpiała przy nich, biedne to dziecko było. A fajna taka, tylko bardzo zamknięta w sobie. No ale też jaka miała być przy tych ludziach. Pięknie malowała i rysowała, tylko cicha i wycofana. Powinni byli ją odebrać już dawno temu, jak miała 3-4 lata.

W reportażu poświęconemu tej sprawie, który ukazał się w „Uwadze” TVN ujawniono, że

właśnie wtedy gdy dziewczynka trafiła pod opiekę matki zastępczej, miała opowiedzieć psychologowi o tym, czego doświadczała. „Podała wiele szczegółów, jakie nie mogły być znane dziecku, które nie doznało przemocy seksualnej. Z czasem jednak jej matka zastępcza miała nabrać podejrzeń, że dziewczynka była molestowana przez więcej niż jednego mężczyznę. Ostatecznie wskazała na jeszcze czterech mieszkańców wsi” – podano w reportażu. Biegli oceniali, czy dziewczynka nie ma skłonności do konfabulacji. Stwierdzono, że jej zeznania są wiarygodne i spójne.

Proces oskarżonych miał toczyć się przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie jednak ostatecznie sprawa trafiła do rzeszowskiego Sądu Okręgowego. Jako, że wyrok jest nieprawomocny, mężczyznom przysługuje od niego odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Katarzyna Szczyrek

13 Responses to "Przez 5 lat gwałcili małoletnią"

Leave a Reply

Your email address will not be published.