W szpitalu braknie na wypłaty? 

– Koszt wzrostu wynagrodzeń w formie zaproponowanej przez Zarząd OZZPiP jest nie do udźwignięcia przez szpital i może skutkować brakiem środków na wypłatę całości wynagrodzeń dla pracowników SPZOZ w Sanoku –mówi Grzegorz Panek, dyrektor szpitala w Sanoku. Fot. Martyna Sokołowska

Sanocki szpital stracił płynność finansową. Jeśli pielęgniarki nie pójdą na ustępstwa co do swoich podwyżek, w szpitalu może zabraknąć pieniędzy na wypłaty dla pozostałych pracowników. 

Dotarliśmy do listu, jaki dyrektor sanockiego szpitala rozesłał do swoich pracowników. Pisze w nim o bardzo trudnej sytuacji finansowej lecznicy, odnosi się też do wynagrodzeń pracowników, które jak zapewnia, pozostaną na tym samym poziomie. Kilka tygodni wcześniej wystosował do przedstawicieli związków zawodowych pismo, w którym zaproponował czasową obniżkę pensji, na co nie zgodził się żaden związek. 

Nie stać nas na podwyżki” 

– Aktualna sytuacja finansowa nie pozwala na spełnienie wszystkich oczekiwań płacowych kierowanych przez poszczególne grupy i związki zawodowe – rozpoczyna pismo dyrektor.

15 czerwca 2020 dyrektor wydał rozporządzenie zgodnie z którym od 1 lipca 2020 podwyżki dostali pracownicy medyczni, pozostali, czyli personel niemedyczny, tj. pracownicy obsługi, techniczni, gospodarczy, oraz ekonomiczni i administracyjni podwyżek nie dostaną. 

Szpital nie płaci Zus-ów 

– Wprowadzenie zarządzenia w takiej formie podyktowane jest utratą płynności finansowej przez sanocki szpital, która na obecną chwilę powoduje prolongowanie lub rozkładanie na raty składek ZUS-owskich – tłumaczy Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala. Oznacza to, że składki są naliczane, ale nie płacone. 

Dyrektor nie ukrywa, że dalszy proces zadłużania się placówki może spowodować problemy z wypłatą wynagrodzeń, i to już w najbliższym czasie. – Naszym podstawowym celem jest teraz zabezpieczenie środków na wypłatę wynagrodzeń i spłatę pożyczek i kredytów – tak argumentuje m.in. nieudaną próbę obniżenia pracownikom zarobków.  

Szpital generuje ogromne straty, podwyżek nie udźwignie

O problemach finansowych sanockiego szpitala pisaliśmy wielokrotnie. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez dyrektora placówki, strata za ubiegły rok wyniosła prawie 11,5 miliona złotych, zobowiązania z tytułu pożyczek i kredytów ponad 21 mln. zł, odroczonych składek ZUS prawie 10 mln. zł, do spłaty zobowiązań wymagalnych jest 8,3 mln. zł. Miesięcznie szpital zadłuża się o kolejne 800 tysięcy złotych. Dyrektor Panek nie ukrywa, że sytuacja jest bardzo zła, a dodatkowe wydatki mogą pociągnąć szpital na dno. 

A takimi wydatkami mają być podwyżki pielęgniarskich pensji, które gwarantuje im ustawa o minimalnym wynagrodzeniu niektórych pracowników medycznych oraz porozumienie podpisane w 218 roku, które ustala reguły, zgodnie z którymi miały rosnąć wynagrodzenia białego personelu. 

Sęk w tym, że kwota bazowa w czasie podpisywania porozumienia wynosiła wówczas 3900, dzisiaj wynosi ponad 4900. Dyrektor uznał, że placówki nie stać na podwyżki jakie pielęgniarkom gwarantują zapisy porozumienia, strony usiadły więc do rozmów. Z negocjacji nic jednak nie wyszło, pielęgniarki nie zgodziły się na proponowany przez dyrektora wzrost wynagrodzeń. 

Nie podarujemy ani złotówki”

Dyrektor Grzegorz Panek w rozmowie z Super Nowościami wyjaśniał, że placówki nie stać na podwyżki, na co pielęgniarki odpowiadały, że mają dość utrzymywania szpitala i nie zgodzą się na niższe niż naliczane zgodnie z zapisami porozumienia zarobki – Przez lata szłyśmy na ustępstwa, ale mamy już tego dość. Propozycja przedstawiona przez dyrektora jest dla nas nie do przyjęcia. Porozumienie zawarte w październiku 2018 roku jest obowiązującym dokumentem i dyrektor powinien trzymać się zawartych w nim zapisów – mówi Małgorzata Sawicka, szefowa Związku Pielęgniarek i Położnych w sanockim szpitalu. 

Pielęgniarki zapowiadały protest, ale po negocjacjach zdecydowały się na obranie drogi prawnej. – Czekamy na wypłaty, jeśli nie będą realizowały porozumienia, najprawdopodobniej zwrócimy się do Państwowej Inspekcji Pracy z informacją, że dyrektor nie wywiązuje się z obowiązującego porozumienia, a jeśli zajdzie potrzeba, pójdziemy do sądu pracy – informuje Małgorzata Sawicka.  

Martyna Sokołowska

2 Responses to "W szpitalu braknie na wypłaty? "

Leave a Reply

Your email address will not be published.