Nastolatek kontra policja

17-letni Mariusz Izdebski z Sanoka twierdzi, że policjanci podczas interwencji byli agresywni i wulgarni. – Uważam, że powinni ponieść konsekwencje za swoje zachowanie – mówi. Fot. Martyna Sokołowska

Sąd Rejonowy w Brzozowie zdecyduje, że śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez sanockich policjantów, którzy podczas interwencji mieli wyzywać, straszyć, a jeden uderzyć 17-latka będzie kontynuowane.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Brzozowie. Toczyło się z artykułu 231 paragraf 1. Kodeksu Karnego i dotyczyło przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. W  tym przypadku chodziło o czterech policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Sanoku, którzy 3 listopada 2019 roku podejmowali interwencję wobec 17- Mariusza Izdebskiego w Sanoka. Podczas zdarzenia jak relacjonował nastolatek, policjanci mieli być agresywni i wulgarni w stosunku do chłopaka, a jeden z nich miał go uderzyć. Zdarzenie zarejestrował monitoring. Na nagraniu widać, jak jeden z policjantów wykonuje zamach ręką w kierunku głowy nastolatka. Chłopak był wtedy przykuty kajdankami do drzwi samochodu. 

W sprawie przesłuchano świadków, w tym kierowcę, który był z 17-latkiem podczas policyjnej interwencji, zabezpieczono i sprawdzono monitoring z zajścia oraz dokumentację medyczną nastolatka, w tym protokół z obdukcji, którą poszkodowany wykonał zaraz po opuszczeniu komendy. 

Prokurator Ryszard Sawicki, który prowadził sprawę, nie dopatrzył się w postępowaniu policjantów nieprawidłowości i ze względu na „brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy” umorzył śledztwo. 

Nastolatek odwołał się od tej decyzji. 30 października w Sąd Rejonowy w Brzozowie podejmie decyzję, co dalej ze sprawą. Może podtrzymać postanowienie prokuratury lub skierować ją do dalszego rozpatrzenia. 

Jednocześnie sprawą na wniosek matki nastolatka zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Bada, czy policjanci i komendant KPP Sanok przekroczyli w opisywanej sprawie swoje uprawnienia. 

Sprawę na wniosek pokrzywdzonego 17-latka wyjaśniała też sanocka policja. – Postępowanie wykazało, że użycie kajdanek było zgodne z prawem i zasadne, niemniej jednak sposób użycia nie był prawidłowy, dlatego z policjantem przeprowadzono rozmowę dyscyplinującą.  W toku postępowania ustalono też, że młody mężczyzna został przez drugiego z funkcjonariuszy szarpnięty za kaptur. Czynności służbowe zakończyły się przeprowadzeniem rozmowy dyscyplinującej z policjantem – relacjonuje rzecznik. 

Policjanci nie byli dotychczas karani dyscyplinarnie, w związku z nieprawidłowościami przy użyciu środków przymusu bezpośredniego. Obaj pełnią służbę na zajmowanych dotychczas stanowiskach.

Sprawa będzie miała dalszy ciąg. Po opublikowaniu w Internecie nagrania, w którym chłopak opowiada o szczegółach zdarzenia, komendant sanockiej policji postanowił złożyć przeciwko 17-latkowi i osobom komentującym to nagranie, które w niepochlebny sposób wypowiadają się o funkcjonariuszy biorących udział w akcji. Policja nie informuje ile osób zostanie pozwanych i z jakiego artykułu. 

Martyna Sokołowska

8 Responses to "Nastolatek kontra policja"

Leave a Reply

Your email address will not be published.