
W Sądzie Rejonowym w Łańcucie, jak potwierdziła wczoraj Super Nowościom sędzia Renata Jucha, zapadła decyzja o przekazaniu do prowadzenia tamtejszej prokuraturze sprawy 16-letniego Mateusza M. z Kosiny k. Łańcuta, który końcem lipca ubr. miał wedrzeć się po drabinie do jednego z domów i zaatakować nożem śpiące małżeństwo. Oznacza to, że chłopak będzie traktowany nie jak osoba nieletnia, ale jak dorosły i grozi mu więzienie.
Na Mateuszu M. ciąży zarzut dwukrotnego usiłowania zabójstwa Krzysztofa i Joanny F., małżonków z Kosiny. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się z soboty na niedzielę (27/28 lipca) ubiegłego roku. Około godz. 3. małżeństwo F. rozbudziły hałasy dochodzące z balkonu. – Gdy mężczyzna poszedł sprawdzić co się dzieje, do ich sypialni wtargnął zamaskowany mężczyzna. Napastnik w trakcie szarpaniny zadał mu nożem kilka ciosów, zarówno w okolice klatki piersiowej jak i brzucha – relacjonował wówczas Super Nowościom prok. Dariusz Sudak, zastępca Prokuratora Rejonowego w Łańcucie. Na ratunek mężczyźnie ruszyła żona. – Ona także została ugodzona kilkakrotnie nożem w okolice brzucha. Po wszystkim napastnik uciekł tą samą droga, którą dostał się do sypialni małżonków, czyli przez balkon i przystawioną do niego drabinę – mówił. Rannej kobiecie udało się zadzwonić na policję i poinformować o zdarzeniu. Pod dom przyjechały policja i karetki pogotowia. – Obojgu pokrzywdzonym udzielono pomocy medycznej, a następnie przewiezieni zostali na dalsze leczenie do szpitala, gdzie przeszli operację – relacjonował dalej prok. Sudak. W domu w tym czasie spały dwie córeczki pary w wieku 3 i 6 lat. Na szczęście dziewczynki nie odniosły żadnych obrażeń.
16-latek został zatrzymany jeszcze w niedzielę i usłyszał zarzuty. Z uwagi na jego wiek prokuratura przekazała tę sprawę do Sądu Rodzinnego w Łańcucie. Ten miał podjąć decyzję, czy postępowanie będzie prowadzone w sądzie rodzinnym w tzw. trybie dla nieletnich czy przekaże je na powrót prokuraturze i chłopak będzie odpowiadał jak osoba dorosła (co do zasady, za przestępstwa przed sądem „dla dorosłych” nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17 lat). Od tej decyzji zależał wymiar kary grożącej Mateuszowi M. W pierwszym przypadku groził mu pobyt w zakładzie poprawczym do ukończenia 21. roku życia, w drugim – 25 lat pozbawienia wolności.
Jak dowiedzieliśmy się, postanowienie sądu o przekazaniu sprawy prokuraturze (zostało na nie złożone zażalenie do Sądu Okręgowego w Rzeszowie) jest już prawomocne. Śledczy z Łańcuta czekają aktualnie na akta sprawy.
Katarzyna Szczyrek



3 Responses to "Będzie odpowiadał jak dorosły"