
„Państwa z okolic Leżajska zapraszamy po swoje śmieci… do odebrania u leśniczego w Bukowcu” – napisał leśniczy Kazimierz Nóżka na Facebooku Nadleśnictwa Baligród zapowiadając, że jeżeli turyści nie zgłoszą się po to, co zostawili w lesie, śmieci zostaną dostarczone właścicielowi. Termin upłynął wczoraj. Czy turyści się zreflektowali?
„Super pewnie się odpoczęło, wjechało autem do lasu, dziko pobiwakowało, a śmieci dyskretnie pod wiatą zostawiło… czekam cierpliwie do wtorku… potem ruszam z tym towarem do właściciela tego auta…poznamy się mam nadzieję !!!! – czytamy dalej w poście Kazimierza Nóżki do którego dołączono kilka zdjęć śmieci zapakowanych w worek z napisem „MZK Leżajsk” i papierową torbę oraz zdjęcie rejestracji samochodu biwakowiczów. Te, jak wynika z wpisu zrobili inni „turyści pozytywni” i przesłali do leśniczych. Co pozostawili po sobie podróżnicy z Leżajska? W torbach widać puszki po piwie, plastikowe kubki, butelki po napojach i opakowania po mięsie na grilla, czyli wszystko to, co pozostało po radosnym biwakowaniu tuż przy wiacie na ścieżce Otaczarnia koło Bukowca.
Dałeś radę przynieść, miej siłę zabrać!
Pod postem, który udostępniono na Facebooku ponad 4 tys. razy, zawrzało. Internauci nie zostawili na turystach suchej nitki. „Kara za to powinna być taka, że zapamiętali by do końca swoich dni a jeszcze innych by przestrzegali”, „Dałeś radę przynieść miej siłę zabrać, a jak nie masz jak to chociaż odstaw w miejsce z którego zabierze śmieciarka”, „Wstyd”, „Łza się kręci w oku potem każdy mówi że w. Polsce brudno i kto zaśmiecania sami ludzie każdy powinien sprzątać za sobą” – to tylko kilka z ponad tysiąca komentarzy, które pojawiły się pod postem leśniczego.
Historia zakończyła się pozytywnie
Ten najwidoczniej dotarł do samych jego adresatów, bo już w poniedziałek na Facebooku Nadleśnictwa Baligród pojawił się kolejny post świadczący o tym, że zawstydzeni turyści jednak pofatygowali się po to, co zostawili w lesie. „Są chwile, które cieszą. Dziękujemy turyście z Leżajska za odwagę i szybką reakcję na zaistniałą sytuację pod wiatą na Otaczarni. Takie postawy się ceni. Przyznanie się i naprawienie wszelkich szkód jest najlepszą reakcją i przykładem dla innych” – napisał Kazimierz Nóżka dodając: – „Miejmy nadzieję, że w przyszłości takie sytuacje się nie powtórzą. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za porządek i dbanie o przyrodę.
Katarzyna Szczyrek



8 Responses to "„Zapraszamy po swoje śmieci”"